Tak wygląda gaszenie pożaru pod Warszawą. „Wszyscy jesteśmy bardzo zmęczeni”

2 min. czytania
29.05.2026 16:41
Obserwuj nas na Google

Cały czas trwa walka z wielkim pożarem, jaki wybuchł pod Warszawą. W akcji uczestniczą między innymi dwa specjalistyczne samoloty - dromadery, które zrzucają wodę z powietrza. Z pilotami tych maszyn podczas przerwy na tankowanie rozmawiał reporter Radia ZET Piotr Gawroński.

Dromadery gaszą pożar pod Warszawą
fot. Piotr Gawroński

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie obszary objął pożar pod Warszawą.
  • Jakich środków użyto do gaszenia pożaru.
  • Jakie warunki utrudniają akcję gaśniczą z powietrza.

Wielki pożar pod Warszawą. „Bohaterowie są na dole"

Nadal trwa walka z pożarem pod Warszawą. Ogień pojawił się na pograniczu powiatów wołomińskiego i mińskiego. Kpt. Wojciech Gralec poinformował, że obecnie żywioł objął około 300 ha lasu. W akcji gaśniczej biorą udział m.in. dwa specjalistyczne samoloty Dromader oraz śmigłowiec.

Z pilotami tych specjalistycznych maszyn rozmawiał reporter Radia ZET Piotr Gawroński. - Dostajemy mocnego kopa i lecimy do góry jak z katapulty - mówi o zrzucie wody z samolotu niezwykle doświadczony pilot Edmund Łuć, który tego typu maszynami lata już 36 lat.

Jak dodaje, sytuacja na dole jest opanowana, choć cały czas jest sporo dymu. Na szczęście nie ma już otwartego ognia, co jest dobrą informacją dla wszystkich walczących z pożarem.

- Gasimy, na ile pozwala pogoda. Na razie strasznie dmucha, dla nas to są warunki na granicy startu. Boczny wiatr bardzo nam przeszkadza, szczególnie przy lądowaniach. Wszyscy jesteśmy bardzo zmęczeni - mówi drugi z pilotów Marek Chamera.

Redakcja poleca

Jak dodaje, najgorszy jest ogień, który idzie po wierzchołkach drzew, bo z nim strażacy nie są w stanie poradzić sobie z ziemi. Dlatego potrzebne było zaangażowanie samolotów i śmigłowców do zrzucania wody.

Dromadery gaszą pożar pod Warszawą
Fot. Piotr Gawroński
Dromadery gaszą pożar pod Warszawą

Zdecydowanie jednak nie chce, żeby to jego nazywać bohaterem. - Bohaterowie są tam, na dole. To ich trzeba gloryfikować. Ja z góry mam duży komfort - mówi Chamera.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET