Tak źle nie było od dawna. Alarmujący trend w woj. dolnośląskim
Dolny Śląsk zmaga się z poważnym problemem demograficznym - podobnie zresztą jak wiele innych rejonów Polski. Liczba ludności spada, wskaźniki urodzeń są niskie. W całym regionie tylko jeden powiat notuje dodatni przyrost naturalny. Z danych GUS wynika, że w perspektywie kolejnych 20 lat najbardziej wyludni się Jelenia Góra, Wałbrzych i powiat kamiennogórski.
- Sytuacja demograficzna na Dolnym Śląsku jest niepokojąca. Liczba zgonów przewyższa liczbę urodzeń
- W 2023 r. tylko jeden powiat - wrocławski - zanotował dodatni przyrost naturalny. To fenomen w całym regionie. Na 1000 mieszkańców przybyły dwie osoby
- Z długoterminowej prognozy GUS dla województwa dolnośląskiego wynika, że nastąpi wzrost liczby ludności powiatu wrocławskiego, trzebnickiego i oławskiego. W perspektywie kolejnych 20 lat najbardziej wyludni się Jelenia Góra, Wałbrzych i powiat kamiennogórski
Dolny Śląsk. Liczba ludności od lat spada
Sytuacja demograficzna na Dolnym Śląsku jest trudna. Liczba zgonów przewyższa liczbę urodzeń. "Według ostatecznych wyników Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2021 populacja w województwie dolnośląskim liczyła 2904,9 tys. osób. Liczba ludności była mniejsza o 10,3 tys. w porównaniu z wynikami spisu z 2011 r." - czytamy w raporcie GUS. Prognozy na przyszłość również nie są optymistyczne. - Ten trend obserwujemy od początku XXI wieku. W województwie dolnośląskim największy, pod względem absolutnych i względnych rozmiarów, ubytek naturalny występował od 2012 r., a pogłębił się on od pandemicznego 2020 r. W 2023 r. na 1000 mieszkańców województwa dolnośląskiego na skutek zgonów i urodzeń ubyły cztery osoby - twierdzi dr hab. Joanna Krupowicz, prof. Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, członek Komitetu Nauk Demograficznych PAN, cytowana przez wroclaw.naszemiasto.pl.
W 2023 r. tylko jeden powiat zanotował dodatni przyrost naturalny - był to powiat wrocławski. To fenomen w całym regionie. Na 1000 mieszkańców przybyły dwie osoby. Warto podkreślić, że to bardzo specyficzny powiat w regionie. - Charakteryzuje go od ponad dwóch dekad nadwyżka urodzeń nad zgonami. Ma na to wpływ dość młoda struktura ludności i dynamiczny wzrost jej liczby od początku XXI wieku. Na jego terenie znajduje się wiele miejsc zamieszkania dla osób pracujących we Wrocławiu i firmach działających w specjalnych strefach ekonomicznych - dodaje dr hab. Joanna Krupowicz.
Te dolnośląskie miasta wkrótce się wyludnią?
Z długoterminowej prognozy GUS (do 2040 r.) dla województwa dolnośląskiego wynika, że nastąpi dalszy wzrost liczby ludności powiatu wrocławskiego, trzebnickiego i oławskiego. W perspektywie kolejnych 20 lat najbardziej wyludni się Jelenia Góra, Wałbrzych i powiat kamiennogórski. "Rozmieszczenie ludności (skupienie lub rozproszenie) w województwie dolnośląskim zależy od czynników przyrodniczych, gospodarczych, demograficznych i społecznych. Współcześnie największą rolę odgrywają czynniki ekonomiczne, wpływające na nierównomierne zagęszczenie ludności" - podaje GUS.
Zbiorowość osób w wieku przedprodukcyjnym, czyli tzw. potencjalne zasoby pracy w przyszłości, liczyła w województwie dolnośląskim w 2019 r. 496,1 tys. osób i stanowiła 17,1% ogółu ludności regionu. Jest to jeden z najniższych udziałów notowanych wśród województw w Polsce. Jak wynika z prognozy demograficznej dla gmin Dolnego Śląska do 2035 r., liczba oraz udział kobiet w wieku rozrodczym (15-49 lat) będzie malała. W 2013 r. była to prawie połowa kobiet zamieszkujących Dolny Śląsk. W 2035 osiągnie zaledwie 37%. W konsekwencji - jeśli liczba zgonów dalej będzie przewyższać liczbę urodzeń - możemy mieć do czynienia z dysproporcjami demograficznymi regionu, zmianami na rynku pracy czy ze wzrostem obciążeń budżetowych utrzymania infrastruktury opiekuńczo-leczniczej. Cały region stoi więc przed poważnymi wyzwaniami. Kluczowe może okazać się wsparcie dla młodych rodzin, polityki prorodzinne oraz działania na rzecz poprawy jakości życia.
Źródło: Radio ZET/Wroclaw.naszemiasto.pl/GUS
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET