Telegram, 30 tys. dolarów i fabryka dronów. Prokuratura wszczęła śledztwo
Śledczy sprawdzają doniesienia o próbie sabotażu w jednym z kluczowych zakładów polskiego przemysłu zbrojeniowego. Chodzi o fabrykę dronów Flytronic w Gliwicach, której podpalenie miało zostać zlecone przez osobę posługującą się pseudonimem „Joker”.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak rozpoczęto śledztwo w sprawie podpalenia fabryki dronów w Gliwicach.
- Co oferował werbownik za podpalenie fabryki dronów.
- W jaki sposób oceniono związek Jokera z rosyjskim numerem telefonu.
- Które środki ostrożności stosuje fabryka Flytronic w Gliwicach.
Gliwice. Śledztwo w sprawie podżegania do podpalenia fabryki dronów
Prokuratura Okręgowa w Gliwicach rozpoczęła śledztwo w sprawie próby zwerbowania osoby gotowej do podpalenia fabryki dronów Flytronic w Gliwicach. Według ustaleń stoi za tym werbownik z Rosji. Sprawę jako pierwszy opisał portal Vot Tak, którego dziennikarzom udało się skontaktować z osobą szukającą chętnych do wzniecenia ognia.
Portal podaje, że werbownik oferował za podpalenie od 20 do 30 tysięcy dolarów. Osoba podpisująca się pseudonimem „Joker" mówiła też o odznaczeniu, które miało zostać przyznane na Białorusi. „Przed wykonaniem zadania pokażesz na kartce napis Vendetta i datę. Najważniejsze, żebyś wszystko nagrał w jednym ujęciu” - instruował dziennikarza Vot Tak.
„Konto w Telegramie należące do Jokera, który zaproponował dziennikarzowi Vot Tak podpalenie fabryki produkującej drony w Polsce, zostało zarejestrowane na rosyjski numer telefonu przypisany do obwodu saratowskiego. Joker poszukiwał wykonawców w innych krajach, nie ograniczając się wyłącznie do osób rosyjskojęzycznych" - czytamy na portalu.
Prokurator Agnieszka Bukowska w rozmowie z Radiem ZET przekazała, że śledztwo prowadzone przez prokuraturę w Gliwicach dotyczy podżegania do działania na rzecz obcego wywiadu. Powierzono je Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Fabryka w Gliwicach objęta szczególną ochroną państwa
Fabryka Flytronic należy do grupy WB, czyli największego prywatnego producenta zbrojeniowego w Polsce, który dostarcza drony bojowe polskiej i ukraińskiej armii. Grupa WB nie komentuje sprawy, powołując się na procedury bezpieczeństwa.
Przedstawiciele grupy zapewniają, że stale współpracują z polskimi służbami. Zakład w Gliwicach znajduje się też na liście infrastruktury krytycznej i jest objęty szczególną ochroną państwa.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET