Ten trend przyciąga Polaków nad Bałtyk. Może stać się nowym "produktem turystycznym"
Urlop nad Morzem Bałtyckim okazał się prawdziwym hitem bieżącej zimy. Nadmorskie kurorty, takie jak Kołobrzeg czy Świnoujście, są oblegane przez turystów z całego kraju. Eksperci zauważają, że Polaków nad morze przyciągają unikatowe trendy. Szczególną popularnością cieszy się przede wszystkim morsowanie.
- Coraz więcej turystów decyduje się na zimowy urlop nad Morzem Bałtyckim
- Wypoczynek na pustych plażach wpisuje się w nowy trend "slow travel"
- Eksperci zauważają, że morsowanie może stać się "produktem turystycznym" przyciągającym gości z całej Polski nad Bałtyk
Trend "slow travel" przyciąga turystów nad Bałtyk
Już od kilku lat trwa moda na urlop nad Bałtykiem zimą. Polaków nie odstraszają niskie temperatury, a coraz więcej turystów szuka spokoju, który potrafi zagwarantować morze o tej porze roku. Podczas tegorocznych ferii zimowych w woj. zachodniopomorskim duża część urlopowiczów zrezygnowała z typowego wypoczynku w górach, właśnie na korzyść wyjazdu nad Bałtyk.
Eksperci z Północnej Izby Gospodarczej przyjrzeli się czynnikom, które decydują o tak dużej popularności Morza Bałtyckiego wśród turystów. Jak się okazuje, coraz więcej Polaków szuka wytchnienia od tłumów na przepełnionych stokach narciarskich. Odpoczynek na plaży i spacery po pustych promenadach wpisują się w trend "slow travel", czyli dosłownie "powolnego podróżowania". - Rzeczywiście Polacy coraz częściej kierują się nad morze, szczególnie do obiektów z rozbudowaną ofertą i infrastrukturą SPA & wellness. Ceny nad morzem zimą są bardzo konkurencyjne do tych w górach czy ofert wyjazdów zagranicznych. Bałtyk zimą wpisuje się też w trend «slow travel», dla tych, którzy szukają oddechu i alternatywy do zatłoczonych tras narciarskich - mówi Małgorzata Jaszkiewicz, dyrektorka ds. public affairs w Zdrojowa Invest & Hotels.
Morsowanie nowym "produktem turystycznym"
Mimo że niskie temperatury nie zachęcają do pływania w Bałtyku, to istnieje grupa entuzjastów uwielbiających zimową kąpiel w morzu. Mowa oczywiście o morsach, których coraz częściej można zaobserwować w nadmorskich kurortach. Okazuje się, że popularność tego zimowego trendu jest tak duża, że wręcz napędza ruch w ośrodkach wypoczynkowych. - Jeżeli na zlot morsów w Mielnie przyjeżdża kilka tysięcy osób, a do Międzyzdrojów i do Świnoujścia na weekendowe pływanie w zimnym Bałtyku przyjeżdża czasem nawet kilkaset osób, to mamy potencjał na kolejny produkt turystyczny. Jeden z hotelarzy z Międzyzdrojów opowiadał mi, że w styczniu nawet odbył się «morsowy wieczór panieński», gdzie grupka pań zorganizowała imprezę w hotelu, a potem skoczyły do morza na morsowanie - mówi Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.
O popularności Bałtyku zimą mogą świadczyć dane udostępnione przez Północną Izbę Gospodarczą, według których obłożenie w nadmorskich kurortach wynosi ok. 70 proc. To imponująca statystyka, biorąc pod uwagę, że jeszcze kilka lat temu większość hoteli nad morzem zamykała się po sezonie letnim. Teraz morsowanie może stać się kolejną atrakcją przyciągająca turystów nad Bałtyk. - Bałtyk ma swój produkt na zimę, który oczywiście musi jeszcze zostać odpowiednio wypromowany i ubrany w format atrakcji sezonowej. Na pewno jest to szansa dla hotelarzy, by zainteresować wypoczynkiem nad Bałtykiem zimą, bo trudno wyobrazić sobie osoby spoza województwa zachodniopomorskiego, które przyjadą na morsowanie tylko na jeden dzień - dodaje Hanna Mojsiuk.
Źródło: Radio ZET/ Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET