`

To dolnośląskie miasto jest perełką, a turystów ubywa. "Definiują to dwa czynniki"

2 min. czytania
13.02.2026 15:56
Obserwuj nas na Google

Karpacz to jedna z największych perełek turystycznych Dolnego Śląska. Mimo to więcej turystów pojechało tam w okresie świąteczno-noworocznym niż teraz. W ferie zimowe w wielu pensjonatach i hotelach jest jeszcze sporo wolnych miejsc. 

Karpacz
fot. Marcin Rutkiewicz/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego w Karpaczu jest mniej turystów niż w okresie noworocznym.
  • Jakie są przygotowania Karpacza na zimowe warunki pogodowe.
  • Co to jest usługa Bolt Ski i gdzie jest dostępna.

Coraz mniej turystów jedzie na ferie do Karpacza?

Ferie zimowe trwają. Mimo że góry od lat cieszą się ogromnym zainteresowaniem wśród turystów, w Karpaczu jest ich mniej niż w okresie świąteczno-noworocznym. Władze wskazują na mniejsze obłożenie noclegów niż w zeszłym roku.- Definiują to dwa czynniki. Po pierwsze bardzo długi okres świąteczno-noworoczny. Wtedy mieliśmy rekordowe obłożenie i podejrzewamy, że część gości skorzystała z bazy noclegowej szybciej. Po drugie media przekazują, że w górach są skrajne mrozy i śnieżyce. To powoduje naturalny lęk, obawę przed tym, czy w ogóle da się do nas dojechać - powiedział  burmistrz miasta Radosław Jęcek w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". 

Redakcja poleca

Tymczasem, jak zapewnia burmistrz, Karpacz jest gotowy na zimowe warunki pogodowe. Drogi są przejezdne, a atrakcje turystyczne czynne. Stoki mają być czynne przynajmniej do końca lutego. Dla miłośników sportów zimowych Karpacz jest idealnym wyborem - sporo tam miejsc do uprawiania narciarstwa i snowboardingu. Jest także nietypowa usługa Bolt Ski, która zadebiutowała w zeszłym roku. Taksówki ze specjalnymi bagażnikami na sprzęt narciarski i snowboardowy kursowały już w Zakopanem i okolicach. Teraz usługa jest dostępna także w Karkonoszach - między innymi w Karpaczu, Szklarskiej Porębie i Jeleniej Górze.

"Chcemy wesprzeć istniejące rozwiązania"

Decyzja o rozszerzeniu usługi na mniejsze ośrodki wynika z sukcesu kategorii w ubiegłym roku dużego ruchu turystycznego w regionie. - Dodając nowe kategorie sezonowo, chcemy wesprzeć istniejące rozwiązania transportu miejskiego i w ten sposób pomóc miastu w rozwiązaniu problemu nadmiernego ruchu na ulicach, hałasu czy dostępności miejsc parkingowych - wyjaśniła w rozmowie z "GW" Joanna Manarczyk z Bolt. Przypomnijmy, że turyści w Karkonoszach mają też inne alternatywy. W Karpaczu funkcjonują linie autobusowe, które jeżdżą po pętli, zabierając turystów z największych ośrodków noclegowych w stronę wyciągów narciarskich.

Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET