Tak rosyjska inwazja odmieniła Czarnobyl. „Wjazd jest praktycznie niemożliwy"
40 lat temu doszło do wybuchu w elektrowni atomowej w Czarnobylu. Z kolei w 2022 r. świat wstrzymał oddech, gdy rosyjscy żołnierze zajęli teren elektrowni. – Przebieg okupacji miał zdecydowanie inny charakter niż powszechnie rozpowszechniane wersje – mówi w rozmowie z portalem RadioZET.pl dr hab. inż. Marek Rabiński, związany z Instytutem Badań Jądrowych, Instytutem Problemów Jądrowych i Narodowym Centrum Badań Jądrowych. Jak rosyjska wojna odmieniła Czarnobylską Strefę Wykluczenia, między innymi pod kątem turystycznym?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie konsekwencje miała awaria w Czarnobylu w 1986 roku na różne kraje Europy.
- Co wydarzyło się w Czarnobylu podczas rosyjskiej okupacji w 2022 roku.
- Jak zmieniła się turystyka w Czarnobylskiej Strefie Wykluczenia po 2022 roku.
26 kwietnia 1986 r., w oddalonej o 100 km od Kijowa czarnobylskiej elektrowni doszło do awarii, a w jej następstwie do wybuchu czwartego reaktora. Jak podaje Muzeum Historii Polski, skażeniem zostały dotknięte przede wszystkim tereny Ukrainy, Białorusi i Rosji, a także Skandynawii, Europy Środkowej (w tym Polski). Przyczyną eksplozji reaktora były wady konstrukcyjne. O Czarnobylu zrobiło się głośno również w 2022 r. Wówczas wjechali tam rosyjscy żołnierze. Co naprawdę działo się podczas okupacji i jak zmieniła ona Strefę?
Rosyjska okupacja Czarnobyla. „Przebieg miał inny charakter"
– Na temat rosyjskiej okupacji Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia miałem kilka półtoragodzinnych seminariów, jej przebieg miał zdecydowanie inny charakter niż powszechnie rozpowszechniane wersje – mówi nam dr hab. inż. Marek Rabiński, który wspomina o tym również w artykule naukowym. Dowiadujemy się z niego, że – w obliczu przewidywanego ataku Federacji Rosyjskiej – w Czarnobylskiej Elektrowni wprowadzono zmianowy system pracy w trybie 12-godzinnych dyżurów, stosowany w czasie świąt i długich weekendów. Od 20 lutego 2022 r. wstrzymano też wjazd turystów. Jako pretekst podano prowadzenie przewozu wypalonego paliwa jądrowego oraz modernizacji systemu kontroli dozymetrycznej na składowiskach.
W napaści Federacji Rosyjskiej od strony Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia w kierunku Kijowa brało udział około 40 tys. żołnierzy i 10 tys. pojazdów. Wejście wojsk nastąpiło od strony Białorusi, w trzech punktach. Elitarne rosyjskie jednostki specjalne Rosgwardii w sile 500 żołnierzy wkroczyły na teren Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej 24 lutego 2022 r. około godz. 14.
– Po pierwsze, w Strefie nie było jakichkolwiek walk, obie strony bardzo odpowiedzialnie podchodziły do sytuacji – mimo braku przyjaznej współpracy. Rosjanie między innymi przez kilka dni dostarczali paliwo do generatorów Diesla po odcięciu dostaw energii elektrycznej z linii wysokiego napięcia (stanowiło to 1/4 wszystkich dostaw paliwa dla wojsk, które szły na Kijów od północy) – wyjaśnia dr hab. inż. Marek Rabiński.
Ekspert: „To propagandowy fejk"
Jak podawała w 2022 r. agencja Reutera, rosyjscy żołnierze, którzy zajęli teren elektrowni atomowej w Czarnobylu, przemieszczali się bez żadnych środków ochronnych przez najbardziej skażony obszar, zwany Czerwonym Lasem. Reuters dotarł do dwóch pracowników elektrowni w Czarnobylu, którzy mieli znajdować się na terenie obiektu w dniu zajęcia go przez rosyjskie wojska. W ocenie rozmówców agencji żołnierze, przemieszczając się przez Czerwony Las ciężkimi pojazdami wojskowymi, doprowadzili do podniesienia się z gleby radioaktywnego pyłu.
Prypeć
25 marca zostało to odnotowane przez Państwową Inspekcję Energetyki Atomowej Ukrainy. Raportowano o wzroście poziomów kontrolnych promieniowania w pobliżu Czarnobyla. Pracownik elektrowni powiedział, że wjechanie do Czerwonego Lasu było „samobójstwem" dla rosyjskich żołnierzy, ponieważ skutkowało przedostaniem się do ich organizmów radioaktywnych substancji. Agencja nie zdołała jednak niezależnie ustalić, jaki poziom promieniowania odnotowano u osób znajdujących się wówczas w bezpośrednim sąsiedztwie Czerwonego Lasu.
– Grupę wojsk Rosgwardii i specjalistów Rosatomu nie można porównywać z nierozgarniętymi żołnierzami z Buriacji. Wreszcie – stacjonowanie liczącej 500 żołnierzy logistycznej bazy przeładunkowej na terenie dawnej wytwórni elementów prefabrykowanych koło miasteczka Prypeć (3,5 - 4 km od Arkady na Sarkofagiem i poza Zrudziałym Lasem) to propagandowy fejk Ukraińców, wraz z twierdzeniem, że wszyscy wymrą i „pozarażają promieniowaniem" swoje rodziny (od czterech lat ich wojska terytorialne stacjonują w tym samym miejscu) – twierdzi dr hab. inż. Marek Rabiński.
Zniknęli turyści. Tak zmieniła się Czarnobylska Strefa Wykluczenia
Jeszcze kilka lat temu Czarnobylska Strefa Wykluczenia przeżywała rozkwit turystyki. Działo się tak zwłaszcza w 2019 roku, na fali popularności serialu „Czarnobyl". Strefę odwiedziło wówczas ponad 124 tys. osób. Jeździły autokary turystów z jednodniową wycieczką z Kijowa, a także mniejsze, prywatne grupy naukowców czy dziennikarzy.
– Ta popularność Zony zmniejszyła się podczas pandemii COVID-19, a od 2022 roku wjazd turystyczny jest już praktycznie niemożliwy. Można dostać się tam jako specjalna delegacja naukowa czy prasowa. Mnie udało się od wybuchu wojny być w Zonie trzykrotnie, ze względu na pomoc humanitarną – mówi w rozmowie z OKO.press Kamil, fotograf prowadzący stronę Forgotten Chornobyl. Strefa wokół elektrowni czarnobylskiej jest ściśle kontrolowana przez wojsko.
Warto przypomnieć, że są jeszcze tacy, dla których Czarnobylska Strefa Wykluczenia pozostaje domem. Z 1200 „samosiołów”, którzy wrócili tam tuż po katastrofie, została garstka. Przed wybuchem wojny mogli liczyć na pomoc z zewnątrz. Zdarzało się, że turyści przywozili leki i żywność, a przewodnicy podwozili osiedleńców do lekarzy czy urzędów w Kijowie. Załamanie turystyki stało się więc ogromnym utrudnieniem. Na podobną skalę pomocy ze strony wojskowych mieszkańcy Strefy nie mogą liczyć.
Źródło: Radio ZET/OKO.press
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET