To mógł być motyw zbrodni w Starej Wsi? Policja ujawnia kluczowe informacje ws. T. Dudy
Od dwóch dni trwa policyjna obława za Tadeuszem Dudą, podejrzewanym o zamordowanie córki i zięcia oraz ranienie teściowej. Przedstawicielka policji w rozmowie z Radiem ZET zdradza, co dzień przed tragedią zrobił 57-latek i czy mogło to stanowić motyw zbrodni w Starej Wsi (woj. małopolskie).
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty wcześniej postawiono Tadeuszowi Dudzie.
- Dlaczego policja zaapelowała o ostrożność do mieszkańców Starej Wsi.
- Co wiadomo o przebiegu wydarzeń w dniu zbrodni w Starej Wsi.
- Które służby biorą udział w obławie na Tadeusza Dudę.
Stara Wieś. Obława za Tadeuszem Dudą
W Starej Wsi (woj. małopolskie) od piątku trwa obława za 57-letnim Tadeuszem Dudą, podejrzewanym o zabójstwo córki i zięcia oraz usiłowanie zabójstwa teściowej. Policjanci z całego kraju przeszukują lasy, ale i domy na Limanowszczyźnie. Kontrolowane są również samochody w tym rejonie. W niedzielę ważny komunikat ws. poszukiwań mężczyzny opublikowała Małopolska Policja. Zaapelowała w nim o nieutrudnianie pracy funkcjonariuszom w związku z obławą na 57-latka oraz stosowanie się do ich poleceń i "niezbliżanie się do miejsca działań policjantów".
W mediach pojawiają się nowe wątki w sprawie. Wiadomo, że w kwietniu prokurator postawił 57-latkowi zarzuty znęcania się nad rodziną i grożenia bliskim. Mężczyzna musiał wówczas na dwa tygodnie wyprowadzić się z domu. Jak przekazała rzeczniczka Komendy Głównej Policji mł. insp. Katarzyna Nowak, dzień przed zbrodnią, czyli w czwartek (26 czerwca), podejrzany zapoznał się z aktami prowadzonego przeciwko niemu postępowania.
- Każdy, komu się postawi jakikolwiek zarzut, kto jest podejrzany w śledztwie czy ramach dochodzenia, ma prawo zapoznać się z materiałami, które zostały przeciwko niemu zostały zgromadzone - poinformowała funkcjonariuszka w rozmowie z Radiem ZET. Czy w takim razie lektura akt sprawy mogła być jednym z motywów zbrodni? To wykaże już szczegółowo śledztwo - podkreśliła Nowak.
Z uwagi na przepisy rzeczniczka odmówiła jednak podania informacji, kto składał zeznania przeciwko poszukiwanemu i czy wśród takich osób były również ofiary śmiertelne tragedii w Starej Wsi. - Poszłabym tutaj o krok za daleko, zastanawiając się, dlatego ten mężczyzna to zrobił - stwierdziła. Zaznaczyła, że celem służb jest na ten moment przede wszystkim znalezienie 57-latka, który "wciąż stwarza realne zagrożenie".
Tadeusz Duda poszukiwany. Jest podejrzewany o podwójne morderstwo
Obława na 57-letniego mężczyznę, który miał śmiertelnie postrzelić swoją córkę i zięcia, a także ranić swoją teściową, trwa od piątku. W akcji bierze udział co najmniej kilkuset funkcjonariuszy oraz policyjne śmigłowce i drony. Policja zaapelowała do lokalnej społeczności o ostrożność i nieopuszczanie domów. Według ustaleń śledczych mężczyzna w piątek ok. godz. 10:30 najpierw strzelił do swojej teściowej w jednym z domów w miejscowości Stara Wieś.
Następnie w oddalonym o pół kilometra domu miał zastrzelić 26-latkę córkę oraz jej 31-letniego męża. W chwili ataku w domu było również roczne dziecko pary - nic mu się nie stało. Teściowa trafiła do szpitala, gdzie przeszła operację ratującą życie. Po zabójstwie porzucił swoje auto i miał uciec w kierunku pobliskiego lasu. Postać przypominającą posturą uciekiniera policja ponownie zobaczyła w Starej Wsi, w rejonie zabudowań, w sobotę w nocy. Miał wówczas oddać strzał.
Źródło: Radio ZET/PAP/Przemysław Taranek
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET