"To naigrywanie się z Polski". Decyzja Ukraińców rozsierdziła byłego premiera
- To tak, jakby na miejsce zbrodni wysłać bandytę i pozwolić, by on decydował, jakie dowody są właściwe - nie przebierał w słowach były premier Leszek Miller w Gościu Radia ZET. Polityk odnosił się do komunikatu ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej dotyczącego ekshumacji zwłok ofiar rzezi wołyńskiej.
Leszek Miller ostro o ruchu ukraińskiego IPN ws. ekshumacji
- To naigrywanie się z Polski. Szkoda, że polskie władze oficjalnie nie zajęły w tej sprawie stanowiska – mówił w Gościu Radia ZET Leszek Miller. Odnosił się do komunikatu ukraińskiego IPN, który mówi o ekshumacji ofiar na Wołyniu. Wynika z niego m.in. że w 2025 roku prace będą prowadzone w obwodzie rówieńskim, o ile Ukraina otrzyma na nie finansowanie.
"W tym roku do Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej zaczęły napływać wnioski od polskich obywateli w sprawie możliwości poszukiwania i ekshumacji szczątków członków ich rodzin. W szczególności otrzymano prośbę o przeprowadzenie takich prac w obwodzie rówieńskim" - zaznaczono w komunikacie. "Po rozpatrzeniu wniosku, który wpłynął we wrześniu 2024 roku, Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej zamierza włączyć prace poszukiwawcze w obwodzie rówieńskim do swojego planu pracy i wydarzeń na 2025 rok" – dodano.
- Oświadczenie [ukraińskiego IPN – red.] obraźliwe dla rodzin ofiar Wołynia i dla rządu polskiego. Stwierdza się, że Polacy mogą być obserwatorami, rozumiem członkowie rodzin i to w drodze wyjątku – nie przebierał w słowach były premier. - To tak, jakby na miejsce zbrodni wysłać bandytę i pozwolić, by on decydował, jakie dowody są właściwe – dodał.
- Na miejscu ważnego urzędnika państwowego podkreśliłbym, że mamy minimalistyczne oczekiwania w stosunku do Ukrainy. Nie domagamy się odszkodowań za śmierć, męczeństwo Polaków, ścigania zbrodni ludobójstwa. Domagamy się, by można było pogrzebać swoich zmarłych – powiedział Gość Radia ZET.
Bez porozumienia ws. ekshumacji i Wołynia
Kwestia zbrodni wołyńskiej, ekshumacji i poszukiwań polskich grobów w Ukrainie była wśród tematów spotkania marszałka Sejmu Szymona Hołowni z szefem MSZ Ukrainy Andrijem Sybihą, był to też jeden z głównych tematów wrześniowej, 13. sesji Zgromadzenia Parlamentarnego Polski i Ukrainy. Sprawa ta była też wcześniej wielokrotnie tematem rozmów polskich i ukraińskich polityków. Podobnie było również w czasie wizyty w Kijowie szefa MSZ Radosław Sikorskiego, który do polskich racji próbował przekonać prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Nie znalazł wtedy zrozumienia u ukraińskiego przywódcy.
Leszek Miller odniósł się do tej sprawy z dużym pesymizmem. - Nie wyobrażam sobie [przełomu w najbliższych miesiącach, w relacjach Kijów-Warszawa – red.]. Ukraińcy przy tej władzy nie zdecydują się na gest otwarcia. Boją się reakcji międzynarodowej – stwierdził w Gościu Radia ZET były premier.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET