`

"To pokazuje słabość Polski". Rosjanie "rozegrali" nas dronem w Osinach?

3 min. czytania
21.08.2025 14:08
Obserwuj nas na Google

Były minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz ocenił, że naruszenie polskiego terytorium przez rosyjskiego drona wojskowego, to prowokacja ze strony Kremla, podkreślając jednak, że "z punktu widzenia Rosjan to znakomite zagranie". - Pokazujące słabość Polski, bo to nie tylko chodzi, że on przeniknął, ale to jest po prostu nastraszenie nas - przyznał gość podcastu Radia ZET "Machina Władzy". 

Osiny
fot. Anita Walczewska/East News, Radio ZET (screen)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zdarzenie z udziałem rosyjskiego drona miało miejsce w Osinach. 
  • Dlaczego eksplozja drona jest uważana za prowokację Rosji.
  • Co podkreślają eksperci na temat reakcji Polski na incydent z dronem.
  • Dlaczego według Jacka Czaputowicza Polska została wciągnięta w grę Rosji.

Eksplozja w Osinach. "Znakomite zagranie z punktu widzenia Rosji"

Nie milkną echa zdarzenia, do którego doszło w nocy z wtorku na środę w miejscowości Osiny niedaleko Łukowa (woj. lubelskie). Obiekt latający spadł tam na pole kukurydzy i eksplodował. Według najnowszych ustaleń - potwierdzonych przez prokuraturę i stronę rządową - był to rosyjski dron wojskowy, który nadleciał z terytorium Białorusi. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz mówił o "prowokacji Rosji w szczególnym momencie", a szef MSZ Radosław Sikorski o "naruszeniu przestrzeni powietrznej ze Wschodu".

Głos w tej sprawie w najnowszym odcinku podcastu Radia ZET "Machina Władzy" zabrał również Jacek Czaputowicz. Były minister spraw zagranicznych zgodził się z tezą o prowokacji ze strony Kremla, podkreślając jednak, że "z punktu widzenia Rosjan to znakomite zagranie". - Pokazujące słabość Polski, bo to nie tylko chodzi, że on przeniknął, ale to jest po prostu nastraszenie nas - przyznał. 

Redakcja poleca

Zwrócił uwagę, że z perspektywy Rosji Polska jest postrzegana jako kraj "nieprzyjazny" i "lider antyrosyjskości w Unii Europejskiej". Jego zdaniem "niepotrzebnie wykonujemy takie antyrosyjskie gesty, jak np. zamykanie konsulatów czy krytykowanie na każdym kroku". - I o to chodzi Rosji, o wyłączenie Polski z grupy państw europejskich, które będą zapewniać gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy i siedzieć przy stole, bo my wnosimy ten antyrosyjski element - tłumaczył. 

W ocenie byłego szefa polskiej dyplomacji wybuch drona na Lubelszczyźnie "wywołał niesłychanie oczekiwaną reakcję w Moskwie". - Proszę spojrzeć na oświadczenie ministra Sikorskiego, który pisze, że "naruszenie naszej przestrzeni powietrznej potwierdza, że najważniejszą misją Polski wobec NATO jest obrona naszego własnego terytorium". Ten dron pokazuje, że my nie będziemy zaangażowani w Ukrainie, bo musimy bronić naszego terytorium - zwrócił uwagę. 

B. szef MSZ: Rosja chciała wywołać reakcję. A my reagujemy

Według Czaputowicza "dokładnie o to chodzi Putinowi". - My mamy pokazać, że nie będziemy bronić Ukrainy, nie będziemy tam zaangażowani, bo mamy swoje problemy.
Oni nam wywołali taki problem, rzucili jakiś dron bez uzbrojenia i tak dalej po to, by wywołać tę reakcję. A my reagujemy. [...] To po prostu takie działanie, powiem wprost, ręka w rękę z Rosją. Oczywiście, nie na sposób porozumienia, tylko "tam się puknie, a tutaj się odzywa głos". Dokładnie o to im chodzi: żebyśmy się wyłączyli - wyjaśniał. 

Czaputowicz skrytykował także zamykanie przez władze rosyjskich konsulatów w Polsce - we Wrocławiu i Poznaniu. Na uwagę, że rząd zdecydował tak w reakcji na akty dywersji i sabotażu, np. podpalenia magazynów, były szef MSZ odparł, że "w innych krajach także dochodzi do takich incydentów, a jednak nie zamykają konsulatów". - Mamy kolejny etap, czyli drona. Zaraz już nie starczy placówek dyplomatycznych do zamykania. A w Rosji zostaliśmy tylko z ambasadą i konsulatem w Irkucku, nie wiadomo, po co - dodał. 

Jego zdaniem Sikorski "został niesłychanie ograny w ten sposób przez Rosjan i jesteśmy po prostu w kropce". - A dlaczego? Myślę, że rację mają ci eksperci, którzy wskazują, że były to działania na użytek wewnętrzny kampanijny, żeby wzmocnić szanse kandydata KO Rafała Trzaskowskiego w wyporach prezydenckich - powiedział rozmówca podcastu, przypominając, że emocje w Polsce są powszechnie antyrosyjskie.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET