To Rosja zakłócała sygnał GPS nad Polską? "Próbowali już tego w przeszłości"
Zakłócenia systemu GPS, obserwowane w drugiej połowie grudnia ubiegłego roku, a następnie w styczniu w Polsce i Szwecji, mogły być spowodowane ćwiczeniami z użyciem środków walki radioelektronicznej, prowadzonymi w obwodzie królewieckim w Rosji - powiadomił w najnowszej analizie amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW).
Nad Polską znów odnotowano problemy z sygnałem GPS. Jak donoszą media, wystąpiły nad północno-wschodnią częścią kraju, a informację potwierdził serwis GPSJAM. Warto przypomnieć, że podobne zakłócenia wystąpiły na południowym Bałtyku oraz centralnej i północno-zachodniej Polsce w okresie od 25 do 27 grudnia oraz 10 stycznia.
Zakłócenia GPS nad Polską. ISW: To może być wina Rosji
Do tematu odniósł się amerykański Instytut Studiów nad Wojną. Analitycy ISW przytoczyli oceny polskich analityków, według których przypadki z grudnia mogły być związane z bliżej nieokreślonymi ćwiczeniami sił NATO na Bałtyku lub aktywnością rosyjskich wojsk w obwodzie królewieckim, gdzie testowano działanie systemów zakłócających łączność.
Jak dodano, podobne zdarzenia zaobserwowano 12 stycznia w Szwecji. W ocenie szwedzkiej Wojskowej Służby Wywiadu i Bezpieczeństwa (MUST) te zakłócenia mogły być wywołane aktywnością rosyjskiej Floty Bałtyckiej.
"Rosja już w poprzednich latach tego próbowała"
Z kolei 6 stycznia podpułkownik sił zbrojnych Szwecji Joakim Paasikivi zauważył, że Rosja już w poprzednich latach próbowała zakłócać systemy łączności w Europie Północnej, np. w celu zabezpieczenia własnych aktywności wojskowych w obwodzie murmańskim lub wpływania na przebieg ćwiczeń NATO. Dlatego, według oficera, ostatnie nieprawidłowości dotyczące działania GPS mogły być przejawem "wojny hybrydowej" prowadzonej przez Kreml.
Rosyjskie media powiadamiały, że w obwodzie królewieckim od połowy grudnia trwają ćwiczenia Floty Bałtyckiej z użyciem zautomatyzowanego systemu zakłócania łączności Borisoglebsk-2. Niektóre źródła wiążą te aktywności z możliwymi trudnościami obserwowanymi w Polsce i Szwecji - czytamy w analizie ISW.
Amerykański think tank zaznaczył, że nie jest w stanie samodzielnie zweryfikować doniesień o przyczynach niedawnych incydentów.
Źródło: Radio ZET/PAP
- Wawrzyk zacznie „sypać” ws. afery wizowej? „Mam nadzieję, że ujawni, kto za tym stoi”
- Szafarowicz stracił pracę w PKO BP. Działacz PiS zaprzeczał do końca
- Dwoje dzieci straciło życie. Starsze miało zaledwie trzy latka
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET