`

To Rosja zakłócała sygnał GPS nad Polską? "Próbowali już tego w przeszłości"

2 min. czytania
19.01.2024 16:42
Obserwuj nas na Google

Zakłócenia systemu GPS, obserwowane w drugiej połowie grudnia ubiegłego roku, a następnie w styczniu w Polsce i Szwecji, mogły być spowodowane ćwiczeniami z użyciem środków walki radioelektronicznej, prowadzonymi w obwodzie królewieckim w Rosji - powiadomił w najnowszej analizie amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW).

Zakłócenia GPS nad Polską
fot. GPSJAM

Nad Polską znów odnotowano problemy z sygnałem GPS. Jak donoszą media, wystąpiły nad północno-wschodnią częścią kraju, a informację potwierdził serwis GPSJAM. Warto przypomnieć, że podobne zakłócenia wystąpiły na południowym Bałtyku oraz centralnej i północno-zachodniej Polsce w okresie od 25 do 27 grudnia oraz 10 stycznia. 

Zakłócenia GPS nad Polską. ISW: To może być wina Rosji

Do tematu odniósł się amerykański Instytut Studiów nad Wojną. Analitycy ISW przytoczyli oceny polskich analityków, według których przypadki z grudnia mogły być związane z bliżej nieokreślonymi ćwiczeniami sił NATO na Bałtyku lub aktywnością rosyjskich wojsk w obwodzie królewieckim, gdzie testowano działanie systemów zakłócających łączność.

Redakcja poleca

Jak dodano, podobne zdarzenia zaobserwowano 12 stycznia w Szwecji. W ocenie szwedzkiej Wojskowej Służby Wywiadu i Bezpieczeństwa (MUST) te zakłócenia mogły być wywołane aktywnością rosyjskiej Floty Bałtyckiej.

"Rosja już w poprzednich latach tego próbowała"

Z kolei 6 stycznia podpułkownik sił zbrojnych Szwecji Joakim Paasikivi zauważył, że Rosja już w poprzednich latach próbowała zakłócać systemy łączności w Europie Północnej, np. w celu zabezpieczenia własnych aktywności wojskowych w obwodzie murmańskim lub wpływania na przebieg ćwiczeń NATO. Dlatego, według oficera, ostatnie nieprawidłowości dotyczące działania GPS mogły być przejawem "wojny hybrydowej" prowadzonej przez Kreml.

Rosyjskie media powiadamiały, że w obwodzie królewieckim od połowy grudnia trwają ćwiczenia Floty Bałtyckiej z użyciem zautomatyzowanego systemu zakłócania łączności Borisoglebsk-2. Niektóre źródła wiążą te aktywności z możliwymi trudnościami obserwowanymi w Polsce i Szwecji - czytamy w analizie ISW.

Amerykański think tank zaznaczył, że nie jest w stanie samodzielnie zweryfikować doniesień o przyczynach niedawnych incydentów. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET