To sanatorium przyciągało turystów nad Bałtyk. Dziś kusi w inny sposób. "Polecam"
Gdyńska dzielnica Orłowo jest uważana za jedną z najpiękniejszych części Trójmiasta. Turyści, przechadzając się po malowniczych klifach i długim molo, mogą dostrzec pokaźnych rozmiarów ruiny znajdujące się około 50 metrów od linii brzegu. Co wiadomo o opuszczonym budynku sanatorium "Zdrowie" w Gdyni?
- 8 zdjęć Zobacz galerię
Złote lata sanatorium "Zdrowie" w Gdyni
Dom Wczasowo-Leczniczy Związku Zawodowego Pracowników Gospodarki Komunalnej i Przemysłu Terenowego w Gdyni Orłowo powstał w 1962 roku. Budynek, będący "pomnikiem 1000-lecia Państwa Polskiego", początkowo miał 3 kondygnacje, jednak już w 1967 roku jeszcze jedno piętro. Sanatorium cieszyło się wielką popularnością za czasów PRL-u, kiedy Polacy tłumnie odwiedzali Trójmiasto. "Ośrodek «Zdrowie», mający w swojej ofercie pobyty wczasowe, indywidualne i grupowe, urlopy rehabilitacyjne, odchudzające oraz szkoleniowe i konferencyjne, nadawał się doskonale również do organizowania imprez rodzinnych - ogromna sala restauracyjna z widokiem na morze była idealnym miejscem na wesela czy chrzciny. Nic więc dziwnego, że ośrodek tętnił życiem przez okrągły rok" - czytamy w "Dzienniku Bałtyckim".
W czasach swojej świetności 160 miejsc noclegowych w różnym standardzie. Oczywiście najpopularniejsze pokoje oferowały piękny widok na Morze Bałtyckie. Ośrodek funkcjonował przez ponad 40 lat, do momentu, w którym warunki naturalne nie pozwalały na dalszą działalność. "Wszystko skończyło się w 2005 roku, kiedy sanatorium w Orłowie zostało zamknięte - jak wyjaśniano, z powodu osuwania się skarpy. Budynek planowano wyburzyć, ale ostatecznie stał się pożywką dla złomiarzy, którzy zaczęli rozkradać wyposażenie. Było w nim kilka pożarów, miejsce upodobali sobie bezdomni i miłośnicy alkoholu" - dowiadujemy się z portalu trojmiasto.pl.
Ulubione miejsce miłośników urbexu
W przeciągu ostatnich dwóch dekad budynek dawnego sanatorium stopniowo popadał w ruinę. Mimo licznych planów rewitalizacji budynku lub wyburzenia i budowy nowego osiedla mieszkaniowego na jego miejscu nigdy nie doszły one do skutku. Ruiny domu wczasowego od prawie 20 lat pozostają opustoszałe, co daje doskonałą możliwość do ich zwiedzenia miłośnikom urbexu. "Wielokrotnie dostawali się do środka, fotografując widoki i dokumentując postępujące w nim zniszczenia. I to mimo, że teren jest ogrodzony i teoretycznie nikt nie powinien mieć do niego dostępu" - informuje portal trojmiasto.pl.
Fani urbexu wymieniają się między sobą opiniami na temat opuszczonego budynku sanatorium. Według internautów największą zaletą ruin jest niesamowity widok na Bałtyk rozpościerający się z górnych pięter. "Opłakany stan, jest jednak piękny widok z samego dachu na molo Orlowskie, a razem z tym na całą plaże", "Jednym słowem - klasyk. Niestety stan opłakany, ale widoki na tarasie piękne", "Piękny widok z dachu", "Naprawdę polecam, byłem tam wczoraj i klimat jest nieziemski." - piszą internauci. Zdjęcia opuszczonego budynku sanatorium zobaczycie w naszej galerii.
Źródło: Radio ZET/ Dziennik Bałtycki/ Trojmiasto.pl