`

To uratowałoby tysiące ludzi przed powodzią. Mieszkańcy czekają od lat

2 min. czytania
25.09.2024 16:30
Obserwuj nas na Google

W gminie Radków pod Kłodzkiem zakończyło się szacowanie strat po powodzi. Lokalne władze przekonują, że byłoby zdecydowanie lepiej, gdyby udało się w końcu zrealizować planowaną od lat budowę zbiornika retencyjnego w Sarnach. Reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr na miejscu sprawdzała, jak wygląda teraz plan na tę inwestycję.

Mieszkańcy czekają na budowę zbiornika w Sarnach
fot. East News

Powstanie nowy zbiornik retencyjny na terenach dotkniętych powodzią?

Po powodzi, która dotknęła połowę mieszkańców gminy Radków pod Kłodzkiem, samorządowcy przypominają - miał tutaj powstać zbiornik retencyjny, ale od lat jest odkładany na bok w planie inwestycyjnym Wód Polskich. To nie zbiornik na Nysie Kłodzkiej, tylko na innych, mniejszych górskich potokach.

Chodzi o zbiornik powyżej Zamku Sarny nad Włodzicą. Jak relacjonuje reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr, na razie szansa na to jest niestety niewielka. Jednak, jak zapowiada burmistrz Jan Bednarczyk, choć walka o powstanie zbiornika trwa już kilkanaście lat, lokalne władze nie zamierzają się poddawać.

Nie mamy retencji w Górach Stołowych, nie mamy retencji w Górach Sowich. I będziemy o to teraz naprawdę bezpardonowo walczyć – przekonuje Bednarczyk. Według planów, które jednak nie zostały wciąż zrealizowane, taki zbiornik uchroniłby kilka tysięcy mieszkańców, którzy teraz mają zniszczone domy.

W gminie zakończono już szacowanie strat po powodzi. Mowa o 100 milionach złotych. Obecnie ponad pięć tysięcy mieszkańców pracuje nad osuszaniem swoich domów i próbą przywrócenia ich do stanu, który pozwoliłby odczuć chociaż namiastkę normalności. - Głównie własnymi siłami mieszkańcy kują tynki, myją to, co się udało uratować, a osuszacze chodzą na pełnych obrotach - opowiadają mieszkanki gminy reporterce Radia ZET Grażynie Wiatr.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET