Katastrofa w Wodach Polskich. Instytucja na skraju upadku po fali krytyki

2 min. czytania
25.09.2024 07:59
Obserwuj nas na Google

Instytucja odpowiedzialna za gospodarkę wodną, Wody Polskie, zmaga się z falą krytyki i grozi jej nawet likwidacja – informuje "Rzeczpospolita". "Powódź prawdopodobnie zatopi Wody Polskie” - czytamy. 

wody polskie
fot. East News

Wody Polskie w kryzysie po Powodzi 2024. Grozi im zamknięcie?

Według dziennika Wody Polskie, powołane w 2018 roku do centralnego zarządzania gospodarką wodną, nie sprostały zadaniu w obliczu aktualnego kryzysu Powodzi 2024. Zarzuty obejmują utratę kontroli nad zbiornikami retencyjnymi i brak działań prewencyjnych w zakresie ochrony przeciwpowodziowej. Dziennik podkreśla, że samorządy krytykują instytucję także za "finansowe niszczenie przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych wskutek sztucznego utrzymywania niskich stawek za wodę". W Wodach Polskich narasta napięcie wśród prawie 6 tysięcy pracowników, a w przypadku zlewni Nysa pracownikom zapewniono ochronę z powodu zastraszania i otrzymywania gróźb karalnych.

Szefowa Wód Polskich Joanna Kopczyńska objęła funkcję w styczniu 2024 roku, decyzją ministra Dariusza Klimczaka (PSL), mimo że wcześniej była związana z PiS. Obecnie krytykuje swoich poprzedników, jednak to może nie wystarczyć, gdyż Wody Polskie już przed obecną powodzią były oceniane bardzo negatywnie.

"Ta instytucja jest źle usytuowana, zakres jej kompetencji jest niezrozumiały. Rząd PiS stworzył chory twór, który fatalnie działa" – twierdzi cytowany przez "Rz" Wadim Tyszkiewicz, niezależny senator i były prezydent Nowej Soli. "Wody Polskie obciążane są też zaniechaniem lub spowolnieniem przez rząd PiS inwestycji w infrastrukturę przeciwpowodziową" - przypomina dziennik.

Redakcja poleca

Dodatkowo wyniki kontroli NIK z lutego 2024 roku ujawniły niską skuteczność działań na terenach rolniczych. "Przykładowo w latach 2020–2022 z założonego celu zwiększenia retencji o 100 mln m sześc. zrealizowano ledwo jedną dziesiątą, a z zaplanowanych na inwestycje prawie 162 mln zł wydano niecałe 72 mln zł" - czytamy. Kontrola NIK z 2020 roku już wtedy zarzucała Wodom Polskim chaos, brak efektywności oraz upolitycznienie.

Źródło: RadioZET.pl/PAP/Rz

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET