`

Toksyczna chmura przemieszcza się nad Europą. Za kilka dni dotrze do Polski

2 min. czytania
26.03.2024 10:02
Obserwuj nas na Google

Erupcja wulkanu na półwyspie Reykjanes w Islandii spowodowała powstanie gigantycznej chmury dwutlenku siarki. Toksyczna zawiesina przemieszcza się i już niedługo znajdzie się nad Europą. Naukowcy dokonali obliczeń i wiedzą, kiedy obejmie swoim zasięgiem Polskę. Jakich konsekwencji możemy się spodziewać?

toksyczna chmura polska
fot. EAST NEWS

W nocy z 16 na 17 marca na islandzkim półwyspie Reykjanes doszło do erupcji lawy. Był to czwarty taki epizod w ciągu ostatniego kwartału. Naukowcy z programu Copernicus (CAMS) poinformowali, że tym razem chmura dwutlenku siarki, która powstała w wyniku wybuchu jest na tyle duża, że można ją monitorować. Toksyczna zawiesina przemieszcza się stosunkowo szybko i już niedługo dotrze nad Europę. Czy powinniśmy się tego obawiać?

Toksyczna chmura gazu nad Europą. Naukowcy obliczyli, kiedy dotrze do Polski

Zintegrowany System Prognozowania, który obsługuje Europejskie Centrum Średnioterminowych Prognoz Pogody, analizuje przemieszczanie się chmury i ustala, jak będzie ono przebiegało przez następne 5 dni. Najnowsze pomiary wskazują, że wysokość iniekcji to około 5 km.

Redakcja poleca

Wiadomo, że chmura przemieszcza się na wschód. Naukowcy prognozują, że 27 marca dotrze do Skandynawii. Następnie ma przemieścić się w kierunku Europy Centralnej i Wschodniej. Wiele wskazuje na to, że 29 marca, tuż przed Wielkanocą, zawiesina znajdzie się nad Bałtykiem, przejdzie przez Polskę i uda się w kierunku Rosji. 

Toksyczna zawiesina zmierza w kierunku Polski. Czy jest się czego obawiać?

Czy chmura gazu, która zmierza w kierunku Polski, może wpłynąć na pogodę i jakość powietrza? Mark Parringtonz, starszy naukowiec CAMS uważa, że skutki obecności zawiesiny w powietrzu nie powinny być odczuwalne. „Poprzednie erupcje nie wyemitowały na tyle dwutlenku siarki, aby można było je monitorować i odnotowywać w naszym systemie. Tym razem ilość wyemitowanego SO2 była bardzo wyraźna w obserwacjach. Ściśle monitorujemy powstałą chmurę, mimo że nie spodziewamy się, aby jej przemieszczanie nad północną Europą miało mieć wpływ na jakość powietrza na powierzchni czy klimat" – zaznaczył ekspert.

Nieco mniej optymistycznie do sprawy podchodzi dyrektor CAMS, Laurence Rouil. Ekspert uważa, że chmura tlenku siarki może mieć poważny wpływ na stężenie ozonu w stratosferze i jakość powietrza. Zaleca jednak spokój i obserwację. „Skutki erupcji wulkanicznych na Islandii w atmosferze nie były jeszcze tak poważne. Teraz najważniejsze jest, aby kontynuować monitorowanie rozwoju sytuacji” – podkreślił.

Źródło: Radio ZET/atmosphere.copernicus.eu/next.gazeta.pl/o2.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET