`

Olbrzymia chmura czarnego pyłu na Śląsku. Jest widoczna z wielu kilometrów

PAP
2 min. czytania
16.09.2023 15:55
Obserwuj nas na Google

W Radlinie na Śląsku osunął się w sobotę fragment pogórniczej hałdy kopalni Marcel - wynika z informacji Polskiej Grupy Górniczej (PGG). Nikomu nic się nie stało, zdarzenie wytworzyło jednak olbrzymią chmurę pyłu, który opadł na domy i ulice w promieniu kilku kilometrów.

Zdj. ilustracyjne
fot. MAREK LASYK/REPORTER/Zdj. ilustracyjne, Facebook

Zdjęcia widocznej z wielu kilometrów chmury czarnego pyłu nad hałdą wielu mieszkańców Radlina udostępniło w sobotę w portalach społecznościowych i przesłało do lokalnych mediów. Fotografie przedstawiają także pokryte gęstym, brudnym pyłem samochody, ławki, okna i parapety czy ogrodowe baseny. Pojawiały się informacje, że na hałdzie mogło dojść do wybuchu, co jednak nie znalazło potwierdzenia. 
 
Jak poinformował PAP Tomasz Głogowski - rzecznik Polskiej Grupy Górniczej, do której należy kopalnia Marcel - wstępnie ustalono, że na terenie rekultywowanej hałdy doszło do osunięcia fragmentu skarpy. - Może to być efektem ulewnych deszczy, które kilka dni temu przeszły nad regionem - ocenił.

Redakcja poleca

Radlin. Chmura pyłu nad miastem

W przyszłym tygodniu na pogórniczej hałdzie odbędzie się wizja lokalna z udziałem ekspertów, którzy mają ocenić sytuację i zarekomendować plan dalszych działań zabezpieczających.

W ostatnim czasie hałda była rekultywowana przez wyłonioną w przetargu specjalistyczną firmę. W sobotę nie były tam prowadzone żadne roboty. Na miejscu nie było ani pracowników, ani osób postronnych. - Incydent nie stworzył dla nikogo zagrożenia - zapewnił rzecznik PGG. 

 
Po osunięciu się fragmentu hałdy przedstawiciele kopalni kontaktowali się z władzami miasta, wyjaśniając przyczyny pojawienia się chmury pyłu. O sprawie powiadomiono również służby środowiskowe.  

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET