Stanisław K. wykorzystywał seksualnie dziewczynki z własnej rodziny. Koszmar trwał latami
Sąd Okręgowy w Toruniu wydał nieprawomocny wyrok w sprawie Stanisława K. 71-latek przez kilka lat wykorzystywał seksualnie dwie dziewczynki. Obie nie miały wtedy nawet 15 lat i były spokrewnione ze sprawcą. Mężczyzna został skazany na 4,5 roku więzienia, ale prokuratura zapowiada odwołanie od tej decyzji.
Proces przed Sądem Okręgowym w Toruniu toczył się z wyłączeniem jawności. Nie znamy więc szczegółów tego, co za sprawą Stanisława K. działo się w jednej z podtoruńskich wsi. Sprawę nagłośniły lokalne "Nowości". 71-latek wykorzystywał seksualnie dwie dziewczynki z własnej rodziny. Według ustaleń sądu do przestępstw dochodziło regularnie w kilku okresach między 2014 i 2018 rokiem.
"Wymuszał tzw. inne czynności seksualne". Stanisław K. usłyszał wyrok
"Na dziewczynkach sprawca wymuszał tzw. inne czynności seksualne. Było mu tym łatwiej działać, że dzieci były od niego zależne i nie znalazł się w otoczeniu w opisywanych okresach nikt, kto zareagowałby na sygnały dramatu" - opisują "Nowości".
Dziewczynki w tamtym czasie miały poniżej 15 lat. Stanisław K. usłyszał zarzut wymuszania innych czynności seksualnych na osobach spokrewnionych. To art. 197 par. 3 pkt. 3 Kodeksu karnego, za który grozi od 3 do 20 lat więzienia. Sąd Okręgowy w Toruniu skazał 71-latka nieprawomocnym wyrokiem na 4,5 roku więzienia i zapłatę po 20 tys. zł na rzecz każdej z pokrzywdzonych. Ma też zakaz zbliżania się do nich przez 5 lat. Z taką decyzją sądu nie zgadza się prokuratura, która domagała się 8 lat więzienia dla Stanisława K.
Prokuratura będzie się odwoływać. Chce wyższej kary
- Nie kwestionujemy ustaleń faktycznych sądu. Nie możemy jednak zgodzić się z wymiarem kary. Jest zdecydowanie zbyt łagodna. Będziemy apelować - mówi w rozmowie z "Nowościami" prokurator rejonowy Przemysław Oskroba.
Sprawa najprawdopodobniej trafi więc do sądu apelacyjnego. W czasie śledztwa i procesu 71-latek nie został nawet tymczasowo aresztowany. - Zastosowano wobec niego środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym, to jest dozór policji połączony z zakazem zbliżania i kontaktowania z pokrzywdzonymi - cytują prok. Oskrobę "Nowości".
Źródło: Radio ZET / "Nowości"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET