`

TPN zamknięty do odwołania. Co z Wielkanocą w Tatrach? "Ogromny szok"

4 min. czytania
02.04.2026 10:22
Obserwuj nas na Google

We wtorek cały obszar Tatrzańskiego Parku Narodowego został zamknięty do odwołania ze względu na trudne warunki. W Tatrach obowiązuje czwarty stopień zagrożenia lawinowego. - To był ogromny szok, jak zobaczyłam zdjęcia i czytałam komunikaty. Planowałam krótki wypad na święta, ale będę musiała odpuścić - opowiada w rozmowie z portalem RadioZET.pl pani Kamila, turystka z Wrocławia. Do kwestii świąt w górach odniósł się również Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.

Święta w Tatrach
fot. Filip Filar/TPN, KAROL SEREWIS/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania podjęto w związku z zagrożeniem lawinowym w Tatrach.
  • Dlaczego Tatrzański Park Narodowy został zamknięty dla turystów.
  • Co sądzą eksperci o wpływie pogody na ruch turystyczny w Tatrach.

Trudne warunki w Tatrach. Ogłoszono 4. stopień zagrożenia

"Z powodu łamiących się pod ciężarem śniegu drzew i gałęzi cały obszar Tatrzańskiego Parku Narodowego zostaje zamknięty do odwołania" - poinformował 31 marca TPN. Warunki w górach są bardzo trudne. 1 kwietnia ogłoszono czwarty stopień zagrożenia lawinowego (w pięciostopniowej skali). Obowiązuje do czwartku (godz. 20:00). "Pokrywa śnieżna na większości stromych stoków jest słabo związana. Wyzwolenie lawiny jest prawdopodobne nawet przy małym obciążeniu dodatkowym na wielu stromych stokach. W niektórych przypadkach należy spodziewać się licznych samoistnych dużych, a często bardzo dużych lawin" - ostrzega Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. 

Nagłe uderzenie zimowej aury zaskoczyło niektórych turystów, którzy mieli w planach wielkanocny wyjazd w góry. - To był ogromny szok, jak zobaczyłam zdjęcia i czytałam komunikaty. Czegoś takiego w Tatrach dawno nie widziałam, a żeby cały obszar TPN został zamknięty, to już w ogóle po raz pierwszy mi się przytrafiło - mówi nam pani Kamila, turystka z Wrocławia. - Jestem z natury trochę naiwną optymistką i gdzieś skrycie liczyłam na słońce i łagodne warunki w górach. Planowałam krótki wypad na święta, ale widzę, że będę musiała odpuścić - opowiada 28-latka. 

Zdaniem mieszkanki Wrocławia decyzja TPN o zamknięciu całego obszaru parku była słuszna. - W grę wchodzi bezpieczeństwo. Niektórzy mogą się burzyć, że "jak to tak całe Tatry zamykać"? Ale ile razy turyści udowodnili już, że nie potrafią się zachować odpowiedzialnie w górach? Ile razy widzieliśmy trampki na wysokogórskich szczytach, zimowe podróże bez raków i inne takie sytuacje. I tak pewnie się znajdzie jeden z drugim, co wyjdzie w takie skrajnie niebezpieczne warunki, żeby wrzucić do sieci zdjęcie i się pochwalić, że "pogoda dla koneserów". A później płacz i wzywanie TOPR, bo zejść nie można. Porażające - dodaje pani Kamila. 

Święta wielkanocne w Tatrach. "Brak anulacji rezerwacji"

O prognozy turystyczne na Wielkanoc zapytaliśmy również Karola Wagnera z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej. Jak twierdzi ekspert, na razie widoczny jest brak anulacji rezerwacji pobytów, ale i zatrzymanie nowych. Obłożenie nie pobije zeszłego roku (rekordowego), ale jest na poziomie 65 proc. - Możemy mówić o rozpoczęciu ruchu turystycznego, bo doszło - w dość dużej mierze - do sztucznego zatrzymania nastrojów konsumenckich w ramach usług turystycznych i hotelowych minionej zimy. Odzwyczailiśmy się jako społeczeństwo - a na pewno jako mieszkańcy centralnej i północnej części Polski - od aż tak skrajnie zimowych warunków. No i wielu Polaków ta pogoda zatrzymała w domach - mówi nam Karol Wagner. 

Zdaniem eksperta z TIG jeśli w sztuczny sposób ograniczy nam się wolność i możliwość podróżowania, to w pierwszym możliwym terminie po jej odblokowaniu ruszamy dużo intensywniej, niż wynikałoby to ze zwyczajnych statystyk. - I tak właśnie po tej zimie, którą w dużej mierze przesiedzieliśmy w domach przez mróz, śnieg i problemy logistyczne, teraz gwałtownie ruszamy na wyjazdy. Zwłaszcza wielkanocne, bo to "pierwszy długi weekend" 2026 roku. Jedziemy w całą Polskę, z tego co słyszymy od przyjaciół i kolegów z branży. Ale ruszamy także na Podhale - dodaje Wagner. 

Święta w górach obchodzone są bardzo hucznie

Święta wielkanocne na Podhalu od zawsze przegrywały - jeśli chodzi o liczbę turystów - z Bożym Narodzeniem. - Ale od zeszłego roku notujemy gwałtowny wzrost zainteresowania Wielkanocą. Trzeba też jasno wskazać, że wiosenne podróżowanie jest tańsze i łatwiejsze niż zimowe, po prostu wsiadamy do auta i jedziemy pod Tatry, bez konieczności myślenia o zmianie opon i zabraniu wielu warstw ciepłej odzieży - zauważa Karol Wagner. - Święta na Podhalu zwyczajowo obchodzone są bardzo hucznie. Mieszkańcy oddają się celebracji w całości i bezkompromisowo, a turyści czerpią z tego - dodaje. Lista wielkanocnych atrakcji turystycznych jest obszerna.

Redakcja poleca

Podróżni doceniają między innymi przejazdy bryczką na święcenie pokarmów do zabytkowych drewnianych kościołów. - Uwielbiają uczestniczyć w malowaniu jajek, także chętnie zapoznają się z historią i tradycją obchodzenia Wielkanocy na Podhalu, doceniają też kunszt regionalnego stroju góralskiego. Hotele dopasowują się zarówno do oczekiwań tradycyjnych chrześcijan, jak i do świeckiego spędzania świąt - podsumowuje ekspert z TIG.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET