Tragedia na A1, cztery osoby nie żyją. Nagranie sprzed wypadku ujawnia nieprawidłowości
Do tragedii, do której doszło we wtorek nad ranem na autostradzie A1, mogły przyczynić się poważne zaniedbania w zabezpieczeniu miejsca prac - donosi portal brd24.pl. Kierowca ciężarówki wjechał w pracowników drogowych. Czterech z nich zginęło na miejscu, a czterech kolejnych zostało ciężko rannych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Do wypadku doszło na autostradzie A1 w Mykanowie, gdzie cztery osoby zginęły, a cztery zostały ciężko ranne.
- Portal brd24.pl ustalił, że zabezpieczenia drogowe były niezgodne z wytycznymi, mimo zapewnień GDDKiA o właściwym przygotowaniu.
- Kierowca zestawu pojazdów, który nie odniósł obrażeń, będzie dziś przesłuchiwany w sprawie zdarzenia.
Tragiczny wypadek na A1. Dziennikarze dotarli do nagrań
Do tragicznego zdarzenia doszło na autostradzie A1 na wysokości Mykanowa w powiecie częstochowskim (woj. śląskie). GDDKiA zaznacza, że schematy zabezpieczenia prac drogowych na tym odcinku były przygotowane prawidłowo. Portal brd24.pl dotarł do nagrania, które wykonano niespełna godzinę przed wypadkiem. Na filmie widać, że zabezpieczenia były ustawione niezgodnie z wytycznymi. Zauważono między innymi błędne rozmieszczenie przyczep z poduszkami zderzeniowymi.
Nagranie pokazuje też grupę pracowników zgromadzoną wokół przyczepki, na której znajduje się traktor. Zgodnie z wytycznymi pracownicy powinni znajdować się 20-40 m za poduszką zderzeniową. Na filmie widać, że stoją tylko kilkanaście metrów od niej.
Cztery osoby zginęły, kierowca dziś zostanie przesłuchany
W wypadku śmierć poniosły cztery osoby w wieku od 20 do 62 lat, a cztery kolejne w stanie ciężkim zostały przetransportowane do szpitala. Mężczyzna kierujący zestawem pojazdów nie odniósł obrażeń, został zatrzymany. W chwili zdarzenia był trzeźwy, pobrano mu krew do badań. Na dzisiaj zaplanowano jego przesłuchanie.
GDDKiA: za tymczasową organizację ruchu odpowiada wykonawca
Za wdrożenie czasowej organizacji ruchu w terenie odpowiada wykonawca prac - przekazała w środę GDDKiA. Przedstawiciel wykonawcy odpowiada też za zgodność organizacji ruchu z projektem w trakcie robót w terenie - dodała Dyrekcja.
„Wykonawca zgłosił planowane prace 27 sierpnia i przygotował czasową organizację ruchu w oparciu o wytyczne GDDKiA. Dokumentacja została przez nas zweryfikowana i nie zgłosiliśmy do niej uwag. 31 sierpnia organizacja ruchu na jezdni w kierunku Łodzi została przygotowana przez wykonawcę i odebrana w terenie przez pracownika GDDKiA” - zrelacjonowała Dyrekcja. Zaznaczyła, że 1 września, gdy doszło do wypadku, pracownik był w drodze na miejsce zgłoszonych prac, aby zweryfikować czasową organizację ruchu w stronę Częstochowy (gdzie doszło do tragicznego wypadku).
„Za wdrożenie czasowej organizacji ruchu w terenie - zgodnej z zatwierdzoną dokumentacją - odpowiada wyłącznie wykonawca prac, w tym przypadku gwarancyjnych. Przedstawiciel wykonawcy odpowiada również za utrzymanie zgodności organizacji ruchu z projektem w terenie w trakcie prowadzenia robót, w tym robót postępujących” - zaakcentowała w środę Dyrekcja.
Źródło: Radio ZET/brd24.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET