Tragiczny wypadek na Wisłostradzie. Kobieta wysiadła z taksówki i zginęła
W nocy na Wisłostradzie zginęła pasażerka taksówki. Kobieta wysiadła z samochodu wprost pod nadjeżdżające auto – poinformował rzecznik Komendy Stołecznej Policji.
Do wypadku doszło w środę (3 listopada) około godziny 1:30 na Wisłostradzie na wysokości skrzyżowania z ulicą Wenedów. – Sytuacja jest wprost nieprawdopodobna. Ciężko znaleźć wytłumaczenie dla tego, co miało miejsce – powiedział nadkom. Sylwester Marczak.
Tragedia na Wisłostradzie. Kobieta wysiadła z taksówki i zginęła
Według wstępnych ustaleń policji kierujący taksówką zatrzymał się na lewym skrajnym pasie na zielonym świetle przed przejściem dla pieszych. Pasażerka wyszła z pojazdu z prawej strony wprost pod nadjeżdżającą osobową mazdę. Kobieta zginęła na miejscu.
– Można realizować rekordową liczbę służb, kontroli prędkości, badań trzeźwości. Można także mówić o bezpieczeństwie w ruchu we wszystkich mediach, ale można także wysiąść z taksówki na Wisłostradzie, na lewym skrajnym pasie wprost pod nadjeżdżające auto – stwierdził rzecznik Komendy Stołecznej Policji.
– O jakiej nieprawdopodobnej bezmyślności mówimy, świadczy fakt, że około 30-40 metrów dalej znajduje się zatoczka autobusowa, na którą można było zjechać i bezpiecznie wypuścić pasażerkę – dodał nadkom. Marczak. Na miejscu przez kilka godzin pracowali policjanci pod nadzorem prokuratura.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET