Tragedia nad Jeziorem Skrzyneckim koło Włocławka. Nie żyje 18-latek
Nad Jeziorem Skrzyneckim w okolicach Włocławka (woj. kujawsko-pomorskie) doszło do dramatycznego wypadku. 18-letni chłopak podjął próbę przepłynięcia zbiornika na drugą stronę. Gdy wracał, nagle opadł z sił i poszedł pod wodę tuż przed samym brzegiem. Wezwani na pomoc nurkowie wyciągnęli go z dna, jednak jego życia nie udało się uratować.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co przekazało WOPR o wypadku nad Jeziorem Skrzyneckiem.
- Dlaczego akcja ratunkowa nad jeziorem zakończyła się tragicznie.
- Co udało się ustalić na temat okoliczności zniknięcia nastolatka.
- Jakie służby brały udział w akcji ratunkowej nad jeziorem.
Tragedia nad Jeziorem Skrzyneckiem
Dramat rozegrał się w czwartkowe popołudnie, 25 czerwca. Przed godz. 16 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że młody mężczyzna, który pływał w Jeziorze Skrzyneckim, nagle zniknął z oczu świadków.
Szczegóły zdarzenia przekazało Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe we Włocławku. 18-latek bez problemu pokonał dystans w jedną stronę, jednak wracając, zaledwie 20 metrów od brzegu, nagle zniknął pod lustrem wody.
Nie żyje 18-latek
Na miejsce natychmiast wysłano wyspecjalizowane ekipy ratunkowe, w tym strażaków oraz sekcję nurkową wyposażoną w sonar do przeszukiwania głębin. Rozpoczął się wyścig z czasem. Niestety, finał poszukiwań okazał się tragiczny.
Gdy tylko ratownicy wyciągnęli chłopaka na powierzchnię, natychmiast rozpoczęto akcję ratunkową. Mimo długiej i intensywnej walki o przywrócenie funkcji życiowych lekarz stwierdził zgon 18-latka. Okoliczności tej tragedii będą teraz szczegółowo wyjaśniane przez policję pod nadzorem prokuratury.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET