Tragedia podczas nocnego kuligu. Życia 22-latka nie udało się uratować
Do tragicznego wypadku doszło w Nowinach pod Kielcami. W późny środowy wieczór w czasie kuligu zginął 22-letni mężczyzna. Drugi z uczestników w ciężkim stanie trafił do szpitala.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do wypadku podczas kuligu.
- Co ustaliła policja na temat kierowców.
- Dlaczego reanimacja 22-latka była nieskuteczna.
Nowiny. Śmiertelny wypadek podczas kuligu
Policja przekazała, że do zdarzenia doszło kilkanaście minut po godzinie 23 na ulicy Inwestycyjnej w Nowinach. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 20-letni kierowca Skody poruszał się ulicą Inwestycyjną, ciągnąc za swoim pojazdem sanki, którymi jechało dwóch mężczyzn w wieku 21 i 22 lat.
W momencie gdy kierujący Skodą skręcił w prawo, sanki zostały wyniesione na przeciwległy pas ruchu. Doszło do zderzenia z nadjeżdżającą Dacią, którą prowadził 20-latek.
Podkomisarz Małgorzata Perkowska-Kiepas, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach przekazała w czwartek rano, że na miejscu wypadku służby ratunkowe podjęły reanimację 22-letniego mężczyzny. Życia poszkodowanego nie udało się uratować, lekarz stwierdził zgon. Drugi z pasażerów, 21-latek, został przewieziony do szpitala w stanie określanym jako poważny.
Obaj kierujący samochodami byli w chwili zdarzenia trzeźwi. Funkcjonariusze gromadzą materiał dowodowy oraz ustalają szczegółowe okoliczności i dokładny przebieg zdarzenia.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET