`

Tragedia w Kołobrzegu, 1,5-roczna dziewczynka nie żyje. Są wyniki sekcji zwłok

2 min. czytania
23.10.2025 16:42
Obserwuj nas na Google

Znane są już wyniki sekcji zwłok niespełna półtorarocznej dziewczynki, która zmarła w poniedziałek, będąc pod opieką dziennych opiekunów w Kołobrzegu. Prokuratura poinformowała w czwartek, że konieczne będą dodatkowe badania. 

ambulans
fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są wyniki sekcji zwłok 1,5-rocznej dziewczynki.
  • Dlaczego przyczyna śmierci dziecka wciąż pozostaje nieznana.
  • Jakie dodatkowe badania zostaną przeprowadzone w tej sprawie.

Kołobrzeg. Nie żyje 1,5-roczna dziewczynka

O wynikach sekcji zwłok półtorarocznego dziecka poinformowała w rozmowie z PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Koszalinie Ewa Dziadczyk. Badania sekcyjne zlecone przez prowadzącą śledztwo prokuraturę odbyły się w czwartek w Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie. Sekcja nie odpowiedziała jednak na pytanie o przyczynę śmierci dziecka.

- Nadal przyczyna jest nieznana. Biegły wykluczył o tyle działanie osób trzecich, że dziecko nie miało żadnych widocznych obrażeń, które ktoś by mu zadał lub doszłoby do nich na skutek upadku - powiedziała prokurator. Podkreśliła przy tym, że potrzebne będą dodatkowe badania, w tym histopatologiczne i toksykologiczne. - Biegli dokładnie określą ich zakres. Ale już wskazali, że będzie on bardzo szeroki. Materiał do nich został pobrany. Na wynik trzeba będzie poczekać kilka tygodni - dodała prok. Dziadczyk.

Redakcja poleca

Tragedia w punkcie opieki dziennej. Biegli zbadali ciało dziewczynki

Dalsze czynności w śledztwie dotyczącym śmierci półtorarocznej dziewczynki zależeć będą od wyników badań. Do tragicznego zdarzenia doszło w poniedziałek przed południem w budynku przy ul. Bajecznej w Kołobrzegu. Rodzice pozostawili dziewczynkę pod opieką małżeństwa, które świadczy usługi dziennego opiekuna, zajmując się dziećmi w wieku żłobkowym.

Opiekunowie dzieci poinformowali, że kiedy wrócili oni z dziećmi ze spaceru, dziewczynka zasnęła i w pewnym momencie zrobiła się sina, przestała oddychać. Zauważyła to opiekunka, która zaalarmowała służby i zaczęła reanimować dziecko. Kołobrzeska policja informowała, że pierwsi na miejscu byli strażacy, oni przejęli resuscytację, na miejsce wezwano śmigłowiec LPR. Niestety, życia dziecka nie udało się uratować. 

Rzecznik kołobrzeskiego urzędu miasta Michał Kujaczyński przekazał w poniedziałek PAP, że działalność opiekuna dziennego została zarejestrowana pod wskazanym adresem, jest legalna, umieszczona w miejskim wykazie, z tym że zgodnie z wnioskiem może sprawować opiekę maksymalnie nad pięciorgiem dzieci. Z kolei prok. Dziadczyk poinformowała, że w chwili tragicznego zdarzenia "było tam 12 dzieci”. Przesłuchana opiekunka tłumaczyła, że część z nich to dzieci znajomych, dla których organizowała bal. Prokuratura wyjaśni teraz, czy ta sytuacja mogła narazić pozostawione pod jej opieką dzieci na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia, na jakich zasadach prowadzona jest tam działalność, ilu jest opiekunów oraz czy mają wymagane zezwolenia i certyfikaty.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET