Nowe fakty ws. śmierci 1,5-rocznej dziewczynki w Kołobrzegu. Mogło dojść do złamania przepisów
Trwa wyjaśnianie okoliczności śmierci 15-miesięcznej dziewczynki w prywatnym punkcie opieki dziennej w Kołobrzegu. Prokuratura potwierdziła, że w poniedziałek pod opieką znajdowało się ponad dwukrotnie więcej dzieci, niż pozwalają na to przepisy. Opiekunka miała wytłumaczyć, z czego to wynikało.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do tragicznego zdarzenia w punkcie opieki w Kołobrzegu.
- Dlaczego liczba dzieci w placówce przekroczyła dozwolony limit.
- Które przepisy mogły zostać złamane przez prowadzącą punkt opieki.
Kołobrzeg. 1,5-roczne dziecko zmarło w dziennym punkcie opieki
Na jaw wychodzą nowe fakty ws. tragicznej śmierci 15-miesięcznej dziewczynki w Kołobrzegu. Dziecko zmarło w poniedziałek po południu. Według relacji opiekunki, którą podaje Onet, kobieta wróciła ze spaceru z dziećmi, podczas którego dziewczynka zasnęła. W placówce opiekunka zorientowała się, że jej podopieczna jest sina i nie oddycha. Mimo trwającej godzinę akcji ratunkowej nie udało się uratować jej życia.
Prokuratura w rozmowie z Onetem potwierdziła, że prowadząca punkt opieki dziennej kobieta mogła złamać prawo. Wszystko przez to, że według przepisów w tej placówce mogło znajdować się maksymalnie pięcioro dzieci. - W dniu zdarzenia było ich 12 - powiedziała prok. Ewa Dziadczyk z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.
Jak wynika z przepisów, w warunkach zbliżonych do domowych dzienny opiekun może zajmować się maksymalnie pięciorgiem dzieci. Liczba może wzrosnąć do ośmiu w sytuacjach wyjątkowych i za zgodą rodziców. Punkt w Kołobrzegu nie zgłaszał jednak w urzędzie większej liczby dzieci.
Nowe fakty ws. śmierci dziecka w Kołobrzegu
Śledczy usłyszeli od opiekunki, że w poniedziałek w punkcie organizowany był bal, na który zaprosili dodatkowo kilkoro dzieci, które na co dzień nie są pod opieką placówki. Trwa wyjaśnianie, czy siedmioro dzieci faktycznie przebywało w placówce tylko w czasie tego wydarzenia, oraz czy w tym miejscu można było je zorganizować.
Kołobrzeski magistrat ujawnił, że opiekunka przeszła wszystkie konieczne szkolenia. W zeszłym roku w punkcie prowadzona była kontrola, w trakcie której nie wykazano nieprawidłowości.
Źródło: Radio ZET/Onet
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET