Tragedia w Legnicy, nie żyje Polak i Rosjanin. "To już trzecia ofiara"
We wtorek Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu poinformowała o tragedii w Legnicy. Doszło tam do śmiertelnego zatrucia tlenkiem węgla. Z informacji przekazywanych przez TVP3 Wrocław wynika, że nie żyje dwóch mężczyzn - Polak i Rosjanin.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do tragedii związanej z tlenkiem węgla w Legnicy.
- Co wykryło ratownictwo medyczne w mieszkaniu na ul. Głogowskiej.
- Dlaczego tlenek węgla jest szczególnie niebezpieczny.
Legnica. Śmiertelne zatrucie tlenkiem węgla
Do dramatu doszło we wtorek w Legnicy przy ul. Głogowskiej (woj. dolnośląskie). "Zastępy Państwowej Straży Pożarnej interweniowały po zgłoszeniu od zespołu ratownictwa medycznego, który podczas prowadzonych działań wykrył obecność tlenku węgla w jednym z mieszkań" - informuje straż pożarna. Niestety w wyniku zdarzenia śmierć poniosło dwóch mężczyzn zamieszkujących lokal. Jak podaje TVP3 Wrocław, zmarli to Polak i Rosjanin w wieku 60 i 63 lat. W mieszkaniu przebywały jeszcze trzy inne osoby. Nic im się nie stało.
W mieszkaniu stwierdzono bardzo wysokie stężenie tlenku węgla – początkowo ponad 200 ppm. Po intensywnym wietrzeniu pomieszczeń, w chwili pomiaru przez ratowników PSP, stężenie wynosiło około 90 ppm. Prokuratura Rejonowa w Legnicy wszczęła śledztwo, które ma wyjaśnić wszystkie okoliczności tragedii.
Ważny apel strażaków
Warto przypomnieć, że tlenek węgla (czad) to gaz bezwonny, bezbarwny, niewyczuwalny dla ludzkich zmysłów - a śmiertelnie niebezpieczny. "Już niewielkie jego stężenia mogą prowadzić do zatrucia, a dłuższa ekspozycja - do utraty przytomności i śmierci. To już 3. ofiara śmiertelna tlenku węgla w tym roku na Dolnym Śląsku" - przekazuje KW PSP we Wrocławiu. Służby apelują m.in. o montaż czujek dymu, regularne przeglądy urządzeń grzewczych i wentylacji, a także wyposażanie mieszkań i domów w autonomiczne czujki tlenku węgla.
Źródło: Radio ZET/TVP3 Wrocław
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET