Tragedia w Woli Rzędzińskiej, nie żyje 5-letnia dziewczynka. Nowe informacje z prokuratury

2 min. czytania
05.10.2026 17:00
Obserwuj nas na Google

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie śmierci 5-latki w Woli Rzędzińskiej pod Tarnowem. Dziewczynka zginęła w sobotę po tym, jak budowana przez jej ojca wiata parkingowa runęła podczas montażu. Śledczy prowadzą sprawę pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci. 

LPR
fot. Luca Mattia Vigilante / Forum (zdj. ilustr.)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do tragicznego wypadku na prywatnej posesji.
  • Które służby ratunkowe interweniowały na miejscu zdarzenia.
  • Dlaczego wszczęto śledztwo w sprawie.

Wola Rzędzińska. Nie żyje 5-letnia dziewczynka

Do zdarzenia doszło w sobotę 3 października przed południem na prywatnej posesji w miejscowości Wola Rzędzińska w powiecie tarnowskim. W poniedziałek rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie Mieczysław Sienicki poinformował, że zostało wszczęte śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci 5-letniej dziewczynki podczas budowy wiaty parkingowej.

„Ustalono, że Rafał K. na swojej posesji obok domu budował wiatę parkingową o drewnianej konstrukcji. Roboty wykonywał sam. Podczas montowania elementów konstrukcja runęła, a jedna z belek uderzyła w głowę jego 5-letnią córkę, która znajdowała się w pobliżu" - przekazał prok. Sienicki. 

Redakcja poleca

Dziewczynki nie udało się uratować

Na miejscu interweniowały służby ratunkowe, w tym krakowskie Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Dziewczynka została przetransportowana do Szpitala Wojewódzkiego w Tarnowie. Była w ciężkim stanie, a lekarze walczyli o jej życie przez kilka godzin. Nie udało się jej jednak uratować. 5-latka zmarła tego samego dnia wieczorem. Jak przekazał rzecznik prokuratury, na poniedziałek zaplanowano sekcję zwłok.

„Na miejsce zdarzenia udał się dyżurny prokurator. Przeprowadził przy udziale funkcjonariuszy Policji oględziny i zabezpieczył ślady. Zbadano Rafała K. na zawartość alkoholu i stwierdzono, że był trzeźwy. (...)  W toku postępowania badane będą szczegółowo okoliczności zdarzenia oraz ewentualne zaniedbania osób, na których ciążył obowiązek opieki nad 5-letnim dzieckiem" - dodał prok. Sienicki. Za nieumyślne spowodowanie śmierci może grozić kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET