Tragiczne doniesienia po wypadku w kopalni Knurów-Szczygłowice. Nie żyje dwóch kolejnych górników
Nie żyje dwóch kolejnych górników leczonych po zapaleniu metanu w kopalni Knurów-Szczygłowice - poinformowało Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. O śmierci pierwszego poszkodowanego informowano w czwartek.
- Nie żyje dwóch kolejnych górników leczonych w szpitalu w Siemianowicach Śląskich po środowym zapaleniu metanu w kopalni Knurów-Szczygłowice - poinformował w rozmowie z PAP rzecznik placówki Wojciech Smętek
- W siemianowickim szpitalu nadal przebywa ośmiu górników ze Szczygłowic - po czterech na oddziale intensywnej opieki i na oddziale chirurgii ogólnej. Dwie osoby leczone są w Krakowie
- Do zapalenia metanu w kopalni doszło w środę. Z zagrożonego rejonu ewakuowano łącznie 44 górników, z czego 16 zostało poszkodowanych
Wypadek w kopalni Knurów-Szczygłowice. Nie żyje kolejny górnik
Nie żyje dwóch kolejnych górników leczonych w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich po środowym zapaleniu metanu w kopalni Knurów-Szczygłowice (woj. śląskie), o czym poinformował w dwóch sobotnich rozmowach z Polską Agencją Prasową rzecznik placówki Wojciech Smętek.
- Był to jeden z najbardziej poszkodowanych pacjentów, od początku przebywał na oddziale intensywnej opieki medycznej. Miał oparzone 80 proc. powierzchni ciała, w tym 60 proc. trzeciego stopnia, a także drogi oddechowe - powiedział Smętek po godz. 17 w wypowiedzi na temat drugiego górnika. Przed godz. 21 pojawił się natomiast komunikat śmierci trzeciego poszkodowanego, który również miał poparzone 80 proc. powierzchni ciała, "w tym 30 proc. trzeciego stopnia".
Zmarli górnicy to dwaj z kilkunastu poszkodowanych w środowym wypadku, przewiezieni zostali od razu do siemianowickiej oparzeniówki. Przypomnijmy, że o śmierci pierwszego z górników CLO informowało w czwartek. W siemianowickim szpitali nadal przebywa ośmiu górników z oparzeniami ciała oraz dróg oddechowych. Z kolei szpitalu w Krakowie leczone są dwie osoby.
Do zapalenia metanu w ścianie XVII pokładu 405/1 poniżej poziomu 850 m doszło w środę o poranku w kopalni Knurów-Szczygłowice, należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Z zagrożonego rejonu ewakuowano łącznie 44 górników, z czego 16 zostało poszkodowanych i przetransportowanych do placówek medycznych.
Zapalenie metanu - jedna z najczęstszych przyczyn górniczych katastrof
Wybuchy metanu i pożary spowodowane zapaleniem się tego gazu, to - obok tąpnięć i wybuchów pyłu węglowego - najczęstsze naturalne przyczyny górniczych katastrof na świecie. Zagrożenie metanowe wzrasta wraz z eksploatacją coraz niższych pokładów. Metan jest bezbarwnym gazem bez woni i smaku, lżejszym od powietrza. To główny składnik naturalnych gazów, często występujących w pokładach węgla. Pali się prawie nieświecącym płomieniem z błękitną aureolą. Tworzy z powietrzem wybuchową mieszaninę. Wybucha, gdy jego stężenie w powietrzu mieści się w granicach od ok. 4-4,5 do ok. 15 proc.
W śląskich kopalniach zdarzają się zapalenia metanu - z reguły bez poważnych skutków. Zapalenie tym się różni od wybuchu, że nie powoduje skutków dynamicznych - gaz spala się, nie ma natomiast eksplozji i podmuchu. Aby metan się zapalił, potrzebna jest iskra. Może ona powstać np. w wyniku pracy podziemnych urządzeń lub uderzenia o siebie twardych skał.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET