Tragiczne doniesienia po wypadku w kopalni Knurów-Szczygłowice. Nie żyje jeden z górników

2 min. czytania
23.01.2025 11:14
Obserwuj nas na Google

- Zmarł jeden z górników leczonych w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich po środowym zapaleniu metanu w kopalni Knurów-Szczygłowice - poinformował w rozmowie z Polską Agencją Prasową rzecznik placówki Wojciech Smętek.

Kopalnia
fot. Dominik Gajda/REPORTER
  • - Nie żyje jeden z górników leczonych w szpitalu w Siemianowicach Śląskich po środowym zapaleniu metanu w kopalni Knurów-Szczygłowice - poinformował w rozmowie z PAP rzecznik placówki Wojciech Smętek
  • W siemianowickim szpitalu nadal przebywa ośmiu górników ze Szczygłowic - po czterech na oddziale intensywnej opieki i na oddziale chirurgii ogólnej
  • Do zapalenia metanu w kopalni doszło w środę. Z zagrożonego rejonu ewakuowano łącznie 44 górników, z czego 16 zostało poszkodowanych

Wypadek w kopalni Knurów-Szczygłowice. Nie żyje jeden z górników

Do zapalenia metanu w ścianie XVII pokładu 405/1 poniżej poziomu 850 m doszło w środę o poranku w kopalni Knurów-Szczygłowice (woj. śląskie), należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Z zagrożonego rejonu ewakuowano łącznie 44 górników, z czego 16 zostało poszkodowanych. Dziewięciu z nich - tych z najcięższymi obrażeniami - przetransportowano do szpitala w Siemianowicach Śląskich.

Niestety, w czwartek przed południem rzecznik Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich (czyli placówki, do której trafili górnicy) Wojciech Smętek poinformował w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że życia jednego z pacjentów nie udało się uratować.

Redakcja poleca

Smętek zaznaczył też, że pacjent ten, przebywający na oddziale chirurgii ogólnej CLO, miał oparzenia powyżej 40 proc. powierzchni ciała, w tym bardzo zaawansowane oparzenia dróg oddechowych oraz oparzenia twarzy i głowy trzeciego stopnia. W siemianowickim szpitalu nadal przebywa ośmiu górników ze Szczygłowic - po czterech na oddziale intensywnej opieki i na oddziale chirurgii ogólnej.

Zapalenie metanu - jedna z najczęstszych przyczyn górniczych katastrof

Wybuchy metanu i pożary spowodowane zapaleniem się tego gazu, to - obok tąpnięć i wybuchów pyłu węglowego - najczęstsze naturalne przyczyny górniczych katastrof na świecie. Zagrożenie metanowe wzrasta wraz z eksploatacją coraz niższych pokładów. Metan jest bezbarwnym gazem bez woni i smaku, lżejszym od powietrza. To główny składnik naturalnych gazów, często występujących w pokładach węgla. Pali się prawie nieświecącym płomieniem z błękitną aureolą. Tworzy z powietrzem wybuchową mieszaninę. Wybucha, gdy jego stężenie w powietrzu mieści się w granicach od ok. 4-4,5 do ok. 15 proc.

W śląskich kopalniach zdarzają się zapalenia metanu - z reguły bez poważnych skutków. Zapalenie tym się różni od wybuchu, że nie powoduje skutków dynamicznych - gaz spala się, nie ma natomiast eksplozji i podmuchu. Aby metan się zapalił, potrzebna jest iskra. Może ona powstać np. w wyniku pracy podziemnych urządzeń lub uderzenia o siebie twardych skał.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET