Tragiczny pożar domu w Bukowicach. "Strażacy odkryli ciała"
W nocy z wtorku na środę w Bukowicach koło Milicza (woj. dolnośląskie) doszło do tragicznego pożaru. Zginęły dwie osoby. Śledztwo w sprawie przyczyny tragedii prowadzone jest pod nadzorem prokuratury.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak przebiegała akcja ratownicza w Bukowicach.
- Co było przyczyną śmierci seniorów w pożarze.
- Które środki ostrożności przypomniano po pożarze.
Pożar domu w Bukowicach. Nie żyją dwie osoby
W nocy z wtorku na środę w Bukowicach na Dolnym Śląsku, w pobliżu Milicza, doszło do dramatycznego pożaru domu jednorodzinnego. W wyniku tragedii życie straciły dwie osoby. Straż pożarna została wezwana tuż przed godziną 1:00 na ulicę Jesionową. W momencie przyjazdu budynek płonął już niemal w całości.
"Gdy pierwsze zastępy dotarły na miejsce, ogień objął znaczną część domu, a płomienie wydostawały się na zewnątrz, utrudniając akcję ratowniczą. Po opanowaniu pożaru strażacy odkryli ciała mieszkańców" - przekazano na profilu Ochotniczej Straży Pożarnej. Byli to seniorzy w wieku około 70 i 80 lat, którzy nie zdążyli opuścić płonącego budynku. Jak dodano w komunikacie OSP, śledztwo w sprawie przyczyny pożaru prowadzone jest pod nadzorem prokuratury.
Jednocześnie Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Miliczu przypomniała: "W ramach trwającej kampanii zachęcamy do nabycia czujników tlenku węgla oraz dymu i ich prawidłowej eksploatacji. Przypominamy także o obowiązku regularnego przeprowadzania przeglądów kominiarskich oraz o prawidłowych instalacjach wentylacyjnych".
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET