`

Tragiczny pożar i śmierć dwojga dzieci pod Piłą. Ruszyło policyjne śledzwo

2 min. czytania
24.03.2026 15:56
Obserwuj nas na Google

Matka zdążyła uciec z płonącego domu, ale ogień odciął jej drogę do dzieci. Dramatyczne szczegóły porannego pożaru w powiecie pilskim. Strażacy znaleźli nieprzytomne maluchy w łazience, jednak walka o ich życie zakończyła się niepowodzeniem. W sprawie ruszyło policyjne śledztwo.

Wysoka
fot. KW PSP Poznań

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak i kiedy doszło do pożaru w Wysokiej pod Piłą.
  • Co zrobiła matka dzieci po zauważeniu pożaru.
  • Jakie działania podjęły służby ratunkowe na miejscu zdarzenia.
  • Dlaczego uratowanie dzieci było niemożliwe pomimo reanimacji.

Pożar w Wyoskiej pod Piłą. Zginęło dwoje małych dzieci

We wtorek rano polskie media obiegła tragiczna informacja o śmierci dwojga małych dzieci - półtorarocznego chłopca i trzyletniej dziewczynki - podczas pożaru domu wielorodzinnego w miejscowości Wysoka w powiecie pilskim. Jak już informowaliśmy, informacje o pojawieniu się ognia strażacy otrzymali około godziny 8 rano. 

Rzecznik prasowy KW PSP w Poznaniu mł. asp. Martin Halasz poinformował, że gdy ratownicy przybyli na miejsce, zastali tam "rozwinięty pożar obejmujący część mieszkania". "Do działań skierowano łącznie 9 zastępów Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych. Na miejsce zadysponowano również Zespół Ratownictwa Medycznego oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego" - dodał. 

Ruszyło policyjne śledztwo

Obecnie wiadomo, że pożar miała zauważyć matka dzieci, która była w innym pomieszczeniu. To ona zawiadomiła straż pożarną po wyjściu z płonącego budynku. - Pożar był na tyle rozwinięty, że nie dała rady zlokalizować dzieci, które znajdowały się w tym mieszkaniu - powiedział Radiu ZET Martin Halasz. 

- Po przyjeździe na miejsce, strażacy, mając informację, że mogą tam znajdować się dzieci, przystąpili do przeszukiwania pomieszczeń - dodał. Ratownicy znaleźli dzieci w łazience. Niestety, pomimo trwającej ponad godzinę reanimacji, nie udało się ich uratować. W sprawie tragicznego pożaru ruszyło już policyjne śledztwo, które ma wyjaśnić dokładne przyczyny i okoliczności tego dramatycznego zdarzenia.

Redakcja poleca

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET