Tragiczny pożar w Białymstoku. Strażacy znaleźli ciało
Tragedia w Białymstoku. We wtorek nad ranem strażacy zostali wezwani do pożaru domu jednorodzinnego, będącego pustostanem. Po ugaszeniu ognia w budynku odnaleziono ciało.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak przebiegała akcja gaśnicza pożaru w Białymstoku.
- Co odkryto podczas dogaszania pożaru.
- Które służby brały udział w akcji ratunkowej.
Pożar w Białymstoku
Strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze w poniedziałek tuż przed godz. 5 rano. Ze zgłoszenia wynikało, że w jednym z domów jednorodzinnych przy ul. Św. Andrzeja Boboli w Białymstoku wybuchł pożar. To drewniany budynek, będący pustostanem. Po przybyciu na miejsce strażacy zastali rozwinięty pożar. Według ich relacji ogień zdążył już zająć cały budynek.
„Działania w pierwszej kolejności polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i podaniu prądów wody z zewnątrz na źródło pożaru. W kulminacyjnym momencie podawano cztery prądy wody, w tym jeden z drabiny mechanicznej” - poinformował mł. bryg. Piotr Bartnicki z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku.
Znaleziono zwłoki mężczyzny
W trakcie dogaszania budynku i wykonywania prac rozbiórkowych w środku znaleziono zwłoki mężczyzny. Okoliczności tragedii wyjaśnia teraz policja. „W działaniach trwających przeszło dwie godziny uczestniczyło 5 zastępów Państwowej Straży Pożarnej, Policja, Zespół Ratownictwa Medycznego oraz Pogotowie Energetyczne” - dodał przedstawiciel białostockich strażaków.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET