Tragiczny wypadek na A2. Kierowca nie żyje, kobieta i dzieci wśród rannych
Do tragicznego wypadku doszło w sobotę na autostradzie A2 między węzłami Łowicz i Łódź Północ. Dachował samochód osobowy, którym podróżowało pięć osób. Kierowca zginął na miejscu, cztery osoby trafiły do szpitala. Wśród rannych jest troje dzieci.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Gdzie dokładnie doszło do tego wypadku
- Kto został poszkodowany i jakie służby ratownicze brały udział w akcji
Tragiczny wypadek na A2. Kierowca nie żyje, 4 osoby w szpitalu
Do wypadku doszło w sobotę nad ranem, chwilę przed godziną 8.00 na 368. kilometrze autostrady A2 w kierunku Poznania. - W okolicy miejscowości Nowostawy Dolne doszło do dachowania samochodu osobowego, który wypadł z jezdni. Jako pierwszy akcję ratowania uczestników wypadku rozpoczął ratownik medyczny, który znalazł się w tym miejscu przypadkowo. Ewakuował on wszystkie osoby z pojazdu - przekazał oficer prasowy wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi bryg. Jędrzej Pawlak.
Niestety kierowca już nie żył. 38-letni mężczyzna zginął na miejscu. Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przetransportował do szpitala 42-letnią kobietę. Wśród rannych są również dzieci. Trzy dziewczynki w wieku od 11 do 16 lat do szpitala zabrało pogotowie ratunkowe.
Dramatyczny wypadek na A2. Lądował śmigłowiec LPR
Na trasie między węzłami Łowicz i Łódź Północ w kierunku Poznania występowały utrudnienia - ruch odbywał się tylko pasem lewym. "Po wykonanej diagnostyce na miejscu zdarzenia przez załogę Zespołów Ratownictwa Medycznego i Lotniczego Pogotowia Ratunkowego kobieta została przetransportowana śmigłowcem do placówki medycznej, natomiast dzieci karatekami zostały przetransportowane do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. W chwili prowadzonych działań i lądowania śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego ruch na autostradzie A2 był całkowicie zablokowany" - informuje w mediach społecznościowych Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Brzezinach, która opublikowała również zdjęcia z miejsca wypadku.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET