`

Trwa wielka operacja po katastrofie kolejowej. Słychać piły, obok pali się znicz

2 min. czytania
10.09.2026 10:15
Obserwuj nas na Google

Ciężkie dźwigi, pociągi ratownictwa technicznego i demontaż torów. W Sokolnikach Suchych trwa wielka operacja usuwania skutków katastrofy kolejowej po zderzeniu pociągu z ciężarówką. Służby walczą o jak najszybsze przywrócenie ruchu.

Sokolniki Suche
fot. Wojciech Olkusnik

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak przebiega akcja usuwania skutków katastrofy w Sokolnikach Suchych.
  • Które specjalistyczne zespoły biorą udział w akcji ratunkowej.
  • Dlaczego lokomotywa musi zostać pocięta przed usunięciem.
  • Co musi zakończyć policja przed dalszymi pracami na miejscu.

Trwa usuwanie skutków katastrofy kolejowej w Sokolnikach Suchych

W Sokolnikach Suchych trwa akcja podnoszenia pociągu po katastrofie kolejowej, do której doszło w środę po południu. Lokomotywa zderzyła się tam z ciężarówką, a w efekcie pociąg się wykoleił. Niestety, jedna osoba zginęła.

Ciężki sprzęt na miejscu

Na miejscu jest reporter Radia ZET, jak relacjonuje: - Wciąż słychać tam dźwięk pracujących pił spalinowych. Tuż obok wykolejonej lokomotywy ustawił się też specjalistyczny dźwig, a akcji z zaciekawieniem przyglądają się okoliczni mieszkańcy. 

- Wieczorem rozmawiałem z ludźmi, którzy osobiście wyciągali z pociągu tych najbardziej poszkodowanych. O tej kobiecie, która zmarła. Tu pali się dla niej znicz. Z tego, co słyszałem, to w ciężkim stanie jest też maszynista - mówi nam jeden z nich, pan Maciej. 

Redakcja poleca

Na miejsce katastrofy dotarły też dwa pociągi kolejowego ratownictwa technicznego. To specjalne zespoły, przeszkolone właśnie do usuwania skutków wypadków kolejowych. Pracują tam pojazdy gąsiennicowe z dźwigami. Zadysponowano też koparki przystosowane do jazdy po torach. 

Lokomotywa zostanie podniesiona i pocięta

Włodzimierz Kiełczyński z Biura Bezpieczeństwa PKP PLK wyjaśnił, że lokomotywa najpierw zostanie wyciągnięta na pobliskie pole, a później pocięta. - Następnie zabierzemy się za wagon. Najpierw swoje prace musi jednak skończyć policja i dać nam zezwolenie, bo cały czas odbywa się skanowanie składu - dodaje. 

W miejscu katastrofy rozpoczął się też demontaż uszkodzonych torów. Kolejarze chcą jak najszybciej usunąć skutki tego tragicznego wypadku, by móc odholować uszkodzone wagony.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET