`

Trzy listy gończe ws. katastrofy smoleńskiej. Prokuratura podjęła też ważną decyzję

3 min. czytania
10.04.2024 14:02
Obserwuj nas na Google

Prokuratura Krajowa przedłużyła śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej do końca roku. 25 kwietnia prokuratorzy spotkają się z bliskimi ofiar. Dochodzenie jest prowadzone przeciwko podpułkownikowi Pawłowi P. i dwóm innym rosyjskim oficerom podejrzanym o sprowadzenie katastrofy w ruchu powietrznym. Są oni poszukiwani listami gończymi.

Wrak prezydenckiego tupolewa
fot. STEFAN MASZEWSKI/REPORTER/EAST NEWS

Śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej, w której zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego żona Maria, toczy się już 14 lat. Prokuratura Krajowa przypomniała w środę, że w 2019 roku powołano Międzynarodowy Zespół Biegłych, którego zadaniem jest wydanie, na podstawie całości materiału dowodowego (w tym wszystkich uzyskanych opinii), kompleksowej opinii w zakresie okoliczności katastrofy, w tym jej przyczyn i przebiegu. Według śledczych opinia ta będzie miała kluczowe znaczenie. “Prace tego zespołu znajdują się na końcowym etapie. Przewidywany termin wydania opinii to sierpień 2024 r.” - oświadczyła PK. 

Postępowanie prowadzone jest przeciwko podpułkownikowi Pawłowi P. i dwóm innym rosyjskim oficerom podejrzanym o sprowadzenie katastrofy w ruchu powietrznym, następstwem czego była śmierć wielu osób. Na wniosek prokuratury sąd wydał postanowienia o tymczasowym aresztowaniu podejrzanych. Obecnie są oni poszukiwani listami gończymi. Śledztwo przedłużone jest do dnia 31 grudnia 2024 roku.

Redakcja poleca

Śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej przedłużone do 31 grudnia 2024 roku

Na 25 kwietnia 2024 roku zaplanowano spotkanie z osobami pokrzywdzonymi i ich pełnomocnikami. Prokuratura Krajowa poinformowała, że przekaże im informacje o przebiegu śledztwa, wykonanych do tej pory czynnościach procesowych, czynnościach, których nie zrealizowano z uwagi na brak współpracy ze strony Federacji Rosyjskiej, dokonanych na obecnym etapie śledztwa ustaleniach, a także planowanych działaniach zmierzających do zakończenia postępowania. 

Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak przekazał, że Federacja Rosyjska nie współpracowała z polskimi śledczymi.  “Na kierowane ponaglenia strona rosyjska stwierdza, że są one nadal procedowane (ostatnia odpowiedź z dnia 21 lutego 2024 roku). W przypadku kilkunastu wniosków strona rosyjska odmówiła ich realizacji bez podania uzasadnienia. Na wnioski kierowane do innych krajów prokuratura otrzymała stosowane odpowiedzi” - poinformował rzecznik PK.

W czasie spotkania z rodzinami bliskich, którzy zginęli w katastrofie, śledczy przedstawią im także kompleksową informację o przebiegu współpracy Zespołu Śledczego z Podkomisją MON ds. ponownego zbadania wypadku lotniczego samolotu TU-154 pod Smoleńskiem pracującą w latach 2016-2023. Jak zapewnił rzecznik PK, "podczas spotkania prokuratorzy będą udzielali odpowiedzi na ewentualne pytania pokrzywdzonych dotyczące biegu śledztwa".

Prokuratura podsumowała również wykonaną do tej pory pracę. “Od początku śledztwa uzyskano łącznie kilkaset opinii biegłych różnej specjalności. Zgromadzono również bardzo dużą liczbę elektronicznych danych, które nadal są poddawane analizie. Ponadto przesłuchano ponad 1000 świadków. Akta sprawy liczą aktualnie blisko 1900 tomów” - poinformowała PK.

W 2018 r. zakończono ekshumację 83 ofiar katastrofy. Konieczność przeprowadzenia ekshumacji wszystkich wcześniej nieekshumowanych ciał prokuratura wyraziła już w czerwcu 2016 r. Decyzję o ekshumacjach uzasadniano wtedy zarówno błędami w rosyjskiej dokumentacji medycznej, brakiem dokumentacji fotograficznej, jak i tym, że Rosja nie zgodziła się na przesłuchanie rosyjskich biegłych, którzy na miejscu przeprowadzali sekcję zwłok. Jak informowała prokuratura, podczas ekshumacji m.in. stwierdzono zamianę ośmiu ciał.

Podkomisja smoleńska i komisja Millera

W 2023 roku Prokuratura Krajowa informowała, że 5 lipca 2023 r. włączyła do tzw. śledztwa smoleńskiego zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia zamachu na prezydenta Lecha Kaczyńskiego i inne ofiary katastrofy. Chodziło o zawiadomienie działającej przy MON i kierowanej przez Antoniego Macierewicza podkomisji smoleńskiej, które dotyczyło podejrzenia popełnienia przestępstwa zamachu na prezydenta Kaczyńskiego oraz morderstwa pozostałych 95 osób podróżujących Tu-154 10 kwietnia 2010 r.

W latach 2010-2011 katastrofę smoleńską badała Komisja Badania Wypadków Lotniczych, której przewodniczącym był ówczesny szef MSWiA Jerzy Miller. W opublikowanym w lipcu 2011 r. raporcie komisja jako przyczynę katastrofy wskazała zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, a w konsekwencji zderzenie samolotu z drzewami, prowadzące do stopniowego niszczenia konstrukcji maszyny. Komisja podkreślała, że ani rejestratory dźwięku, ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu. Ponadto w raporcie wskazano także na błędy rosyjskich kontrolerów z lotniska w Smoleńsku.

W 2021 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie w drugiej instancji skazał b. szefa KPRM Tomasza Arabskiego na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata i urzędniczkę Monikę B. na 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok w procesie dotyczącym organizacji lotu do Smoleńska. W grudniu zeszłego roku Sąd Najwyższy uchylił ten wyrok, a głównym powodem decyzji była "nienależyta obsada" sądu II instancji. Chodziło m.in. o wyłonienie dwojga sędzi rozpatrujących sprawę w SA w procedurze przeprowadzonej już przed Krajową Radą Sądownictwa po 2017 r. i reformie tej instytucji. W związku z tym sprawa wróciła do sądu apelacyjnego.

Źródło: Radio ZET/Prokuratura Krajowa/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET