Tusk powiedział o rekordowych cenach paliw. „Możemy się spodziewać"

2 min. czytania
28.09.2026 21:49
Obserwuj nas na Google

- Rekordowe ceny paliw na rynkach światowych będą jeszcze jakiś czas trwały - powiedział w poniedziałek premier Donald Tusk. Dodał, że ustawa, która ma sfinansować obniżenia cen paliw na stacjach, czeka na podpis prezydenta. Obecnie średnia cena za litr oleju napędowego w Polsce wynosi 8,99 zł.

Donald Tusk
fot. https://x.com/donaldtusk

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wojna na Bliskim Wschodzie wpływa na ceny ropy.
  • Co oznacza program osłonowy „Ceny Paliwa Niżej”.
  • Dlaczego Tusk apeluje o podpisanie ustawy przez prezydenta.

Tusk o rekordowych cenach paliw

Do tematu cen paliw premier Donald Tusk odniósł się na nagraniu opublikowanym w poniedziałek na platformie X. Wyjaśnił, że wysokie ceny to efekt m.in. wojny na Bliskim Wschodzie, gdzie wydobywana jest 1/3 ropy naftowej. - Przed konfliktem to było dziennie 30 milionów baryłek, a teraz na skutek tej wojny, i to są dane z września, dziennie z tego regionu eksportuje się tylko 12 milionów baryłek - powiedział Tusk.

- Nasze marzenia o pokoju zarówno w Ukrainie, jak i na Bliskim Wschodzie nie wystarczą, żeby te konflikty się zakończyły. Trzeba założyć, że jeszcze przez wiele miesięcy będziemy świadkami, i w jakimś sensie ofiarami tych konfliktów. (...) Też nie ma co ukrywać, że decyzje i działania administracji prezydenta Trumpa też nie dają takiego jasnego obrazu, jak będzie wyglądała najbliższa przyszłość, jeśli chodzi o tę wojnę i to oznacza, że możemy się spodziewać, że te rekordowe ceny na rynkach światowych będą jeszcze jakiś czas trwały - dodał premier.

Program osłonowy „Ceny Paliwa Niżej"

Jak wyjaśnił szef rządu, w tej chwili średnia cena za litr oleju napędowego w Polsce wynosi 8,99 zł, a benzyna „jest trochę tańsza". Przypomniał jednocześnie, że obecnie na podpis prezydenta czeka ustawa wprowadzająca podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, który miałby sfinansować program osłonowy „Ceny Paliwa Niżej".

- Wszyscy czekamy z napięciem dzisiaj w Polsce, czy prezydent podpisze, czy nie podpisze ustawę, która umożliwi nałożenie takiego specjalnego podatku. (...) To wydaje się logiczne, żeby te nadzwyczajne zyski opodatkować (...), żeby móc sfinansować operację obniżenia cen paliw na stacjach benzynowych - powiedział Tusk.

Redakcja poleca

Premier apeluje do prezydenta

- Ten pomysł nie będzie przeszkadzał, nie będzie dewastował strategii postępowania Orlenu czy innych firm paliwowych, bo państwo nie będzie ingerowało w bezpośrednie działania tych firm - co mają kupić, za ile mają kupić, za ile mają sprzedać. My będziemy tylko brali to, co jest ewidentną nadwyżką, a więc te firmy będą mogły dalej funkcjonować normalnie - wyjaśnił.

-  Jak wiecie, tutaj brakuje tylko jednej rzeczy - podpisu prezydenta. I w tej sprawie już nie mam żadnych wątpliwości. Można się zgodzić, że on ma inne poglądy, ja mam inne poglądy, są jakieś spory o różne rzeczy, ale tutaj sytuacja jest ewidentna - prezydent lub jego ludzie uznali, że im gorzej będzie się działo w Polsce, im gorzej będą mieli Polacy, tym trudniej będzie miał rząd, więc postanowili działać w taki sposób, (...), bo to zaszkodzi rządowi - powiedział Tusk, apelując do prezydenta Nawrockiego o podpisanie ustawy.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET