Tyle porodówek w Polsce przestało działać od początku roku. NFZ podał dane
Narodowy Fundusz Zdrowia potwierdził w informacji przesłanej PAP, że w tym roku osiem oddziałów ginekologiczno-położniczych zaprzestało swojej działalności. Pierwszy tzw. pokój narodzin działa od 1 czerwca w Wągrowcu w woj. wielkopolskim.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany zaszły w liczbie porodówek w Polsce.
- Dlaczego liczba porodówek spada w Polsce.
- Co to są interwencyjne punkty położnicze i gdzie działają.
- Jakie są przepisy dotyczące porodów w oddalonych szpitalach.
NFZ potwierdza, w tym roku zamknięto 8 porodówek
NFZ otrzymał w bieżącym roku informacje o porodach z 283 oddziałów ginekologiczno-położniczych. Jednocześnie w tym roku 8 oddziałów ginekologiczno-położniczych zaprzestało działalności - poinformowano w odpowiedzi na pytania PAP dotyczące aktualnej liczby porodówek oraz otwieranych pokoi narodzin.
„Od pierwszego czerwca br. w szpitalu w Wągrowcu (woj. wielkopolskie) działa pierwszy interwencyjny punkt położniczy. Kolejne szpitale przymierzają się do utworzenia takich punktów, ale o szczegółach będziemy mogli mówić wówczas, gdy będzie podpisana umowa, tak jak w szpitalu w Wągrowcu” - napisała Jolanta Zarzycka z biura komunikacji funduszu.
31 stycznia weszło w życie rozporządzenie ministra zdrowia zakładające, że porody będą mogły się odbywać pod opieką położnej w szpitalach bez porodówek, które są oddalone o ponad 25 km od najbliższego szpitala z oddziałem położniczo-ginekologicznym.
Problem demograficzny w Polsce
Liczba porodówek systematycznie spada w związku z sytuacją demograficzną. Aktualnie dane jasno pokazują, że rodzi się coraz mniej Polaków. W 2010 r. porodówek było 406, w listopadzie 2025 r. - 305 - informowało Ministerstwo Zdrowia w lutym na posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Praw Pacjenta.
Jak wynika z danych GUS, w 2025 r. urodziło się 238 tys. dzieci. Rok wcześniej prawie 252 tys., w roku 2023 - 272 tys., a w 2022 r. 305 tys. Dla porównania podczas wyżu demograficznego w latach 80. rodziło się w Polsce ponad 700 tys. dzieci rocznie.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET