Ukrywa się po śmierci dziecka. Prokuratura wydała list gończy za 48-latkiem
Poznańska prokuratura wydała list gończy za 48-letnim obywatelem Gruzji, którego 5-miesięczny syn zmarł w szpitalu wskutek ciężkich obrażeń głowy. Nugzari Kavtarashvili ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości, podczas gdy w areszcie przebywają już matka dziecka oraz dwaj współlokatorzy. Śledczy sprawdzają, kto doprowadził do tragedii na poznańskim Nadolniku, w wyniku której niemowlę trafiło do placówki z pękniętą czaszką.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są zarzuty wobec ojca 5-miesięcznego chłopca.
- Dlaczego wydano list gończy za Gruzinem.
- Które osoby są już zatrzymane w tej sprawie.
- Co grozi osobom pomagającym ukrywać poszukiwanego.
List gończy za 48-letnim Gruzinem. Sprawa śmierci 5-miesięcznego chłopca
Prokuratura wystawiła list gończy za ojcem 5-miesięcznego niemowlaka, który z obrażeniami trafił do poznańskiego szpitala. Niestety, lekarzom nie udało się uratować życia chłopca. Poszukiwany to 48-letni obywatel Gruzji.
- Mamy informację, że mężczyzna się ukrywa. Jest podejrzany, wspólnie z innymi osobami, o narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia lub poważnego uszczerbku na zdrowiu swojego syna - powiedział Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
„Prokurator z Prokuratury Rejonowej Poznań Nowe Miasto w Poznaniu wydała list gończy za Nugzari Kavtarashvili, synem Maro i Shota, urodzonym 12 stycznia 1978 roku w Gruzji, ostatnio zamieszkałym w Poznaniu przy ul. Nadolnik 8A/202" - podaje prokuratura. Przypomina jednocześnie, że za ukrywanie poszukiwanego lub pomaganie mu w ucieczce grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Zatrzymano już trzy osoby
Przypomnijmy, że sprawa ujrzała światło dzienne na początku kwietnia. Wówczas 5-miesięczny chłopiec trafił do szpitala w Poznaniu. Wiadomo, że miał liczne obrażenia - w tym pękniętą czaszkę. W środę 8 kwietnia rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak poinformował, że mimo wysiłków lekarzy dziecka nie udało się uratować.
W tej sprawie zatrzymano już trzy osoby - 40-letnią matkę dziecka oraz dwóch obywateli Mołdawii w wieku 21 i 25 lat. Według śledczych ojciec opiekował się dzieckiem naprzemiennie z matką i dwoma współlokatorami z Mołdawii. Wszystkim grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET