"Urzędnicy mogą się bać". Radni PiS chcą dymisji prezydenta Częstochowy

3 min. czytania
27.02.2026 11:25
Obserwuj nas na Google

Po tym, jak sąd nie zgodził się na aresztowanie prezydenta Częstochowy radni PiS domagają się dymisji Krzysztofa M. Ostrzegają przed paraliżem urzędu. Zapowiadają też zwołanie nadzwyczajnej sesji rady miasta, podczas której będą się domagać wyjaśnień od włodarza miasta.

Zatrzymanie Krzysztofa M.
fot. Polska Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty korupcyjne postawiono prezydentowi Częstochowy.
  • Dlaczego sąd nie zgodził się na tymczasowe aresztowanie Krzysztofa M.
  • Co planują zrobić radni PiS wobec sytuacji w Częstochowie.
  • Kiedy Krzysztof M. został zatrzymany i jakie były dalsze kroki prokuratury.

Prezydent Częstochowy na wolności. Sąd nie zgodził się na areszt

Prezydent Częstochowy Krzysztof M. usłyszał dwa zarzuty korupcyjne - w sprawie chodzi o przyjmowanie łapówek. Samorządowiec został zatrzymany i zawieszony w prawach członka Lewicy. Sąd nie wyraził jednak zgody na jego tymczasowe aresztowanie. O dodatkowych środkach zapobiegawczych zdecyduje Prokuratura Krajowa. Możliwe jest m.in. zawieszenie prezydenta w pełnieniu funkcji. – Prokurator na pewno zapozna się z pisemnym uzasadnieniem i podejmie decyzję co do zasadności złożenia zażalenia. Na pewno będą też rozważane środki wolnościowe - powiedziała Katarzyna Calów-Jaszewska z działu prasowego PK.

Radni PiS domagają się dymisji

W piątek Krzysztof M. nie pojawił się w urzędzie i przebywa na urlopie. Jego obowiązki pełni zastępca, a magistrat zapewnia, że funkcjonuje bez zakłóceń. Innego zdania są jednak posłowie Prawa i Sprawiedliwości, którzy mówią o poważnym kryzysie wizerunkowym, biznesowym i ryzyku paraliżu administracyjnego, domagają się również dymisji prezydenta.

- Trzeba zadać sobie pytanie, czy w takiej sytuacji będzie koncentrował się tylko na tym, żeby ochronić wizerunek prezydenta, czy urząd będzie funkcjonował poprawnie. Urzędnicy mogą się bać podejmowania strategicznych i inwestycyjnych decyzji - mówi częstochowski radny Paweł Ruksza. 

Krzysztof M, "niewątpliwie jest odpowiedzialny politycznie"

Radny z ramienia PiS Piotr Wrona przypomniał z kolei, że podczas zatrzymania Krzysztofa M. funkcjonariusze CBA pojawili się w urzędzie "już po raz piąty w ostatnim czasie". - I pewnie nie ostatni. Jako wieloletni radny obserwuję rzetelnie sytuację w mieście i nie przesądzam, czy prezydent jest winny czy nie. Jest jednak niewątpliwie odpowiedzialny politycznie za tę sytuację  powiedział. 

- Bo zarzuty już usłyszeli w tej aferze: były wiceprezydent Częstochowy Bartłomiej S., były przewodniczący rady miejskiej Łukasz B., jeden z radnych bardzo blisko związanych z prezydentem i szereg biznesmenów częstochowskich - dodał.

Redakcja poleca

Radni zapowiadają, że w piątek złożą wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji rady miasta. W jej trakcie będą domagać się wyjaśnień od prezydenta, który na ten moment sprawy nie komentuje. Po tym, jak sąd nie uwzględnił wniosku aresztowego, Krzysztof M. powiedział jedynie: - Cieszę się, że wracam do domu. 

Zatrzymanie Krzysztofa M.

Krzysztof M. został zatrzymany przez CBA w środę. Dzień później zakończyło się jego przesłuchanie w siedzibie śląskiego wydziału PK. Po przesłuchaniu prokuratura opublikowała komunikat, w którym poinformowała o wniosku o aresztowanie i przedstawionych samorządowcowi dwóch zarzutach.

"Pierwszy dotyczy przyjęcia w latach 2018-2022 w związku z pełnieniem funkcji publicznej korzyści majątkowej w postaci gotówki w wysokości co najmniej 40 tys. zł w zamian za wprowadzenie zmian w budżecie miasta pozwalających na realizację zamówienia publicznego z korzyścią dla ustalonego przedsiębiorcy realizującego to zamówienie” – podała PK.

"Drugi zarzut związany jest z przyjmowaniem, w okresie od co najmniej września 2020 r. do co najmniej 31 października 2025 r., od wielu osób korzyści majątkowych w łącznej kwocie nie mniejszej niż 129 tys. zł” – dodali śledczy. Skierowany do sądu wniosek o aresztowanie na trzy miesiące uzasadniali obawą matactwa i grożącą podejrzanemu surową karą.

Krzysztof M. jest prezydentem Częstochowy od 2010 r. W wyborach samorządowych w 2024 r., startując z komitetu Lewicy, w drugiej turze wyborów pokonał kandydatkę PiS Monikę Pohorecką. Obecna kadencja jest jego czwartą na tym stanowisku. Po zatrzymaniu, do czasu wyjaśnienia sprawy przez śledczych, został zawieszony w prawach członka Nowej Lewicy.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET