Uwaga kierowcy! SMS-y z fałszywymi mandatami. „Krótkie terminy płatności”
Uwaga kierowcy! Oszuści znaleźli nowy sposób na wyłudzanie pieniędzy. Podszywają się pod zarządcę autostrady A4 Kraków–Katowice, spółkę Stalexport, i rozsyłają SMS-y z informacją o rzekomym mandacie za przekroczenie prędkości. Jak wygląda taka wiadomość i po czym rozpoznać próbę oszustwa?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak rozpoznać fałszywe SMS-y o mandacie z autostrady.
- Dlaczego krótkie terminy płatności są podejrzane.
- Co zrobić w przypadku otrzymania podejrzanego SMS-a.
- Które dane próbują wyłudzić oszuści podszywający się pod zarządcę autostrady.
Wyłudzają pieniądze na mandat z autostrady. Jak rozpoznać próbę oszustwa?
Kierowcy muszą uważać, ponieważ oszuści znaleźli nowy sposób na wyłudzenie pieniędzy. Jak informuje CERT Polska, zespół działający w strukturach Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej - Państwowego Instytutu Badawczego, zajmujący się reagowaniem na incydenty bezpieczeństwa komputerowego, cyberprzestępcy podszywają się pod zarządcę autostrady A4 Kraków–Katowice, spółkę Stalexport, i rozsyłają SMS-y z informacją o rzekomym mandacie za przekroczenie prędkości.
„Link zawarty w wiadomości prowadzi do strony, na której użytkownik proszony jest najpierw o podanie numeru rejestracyjnego pojazdu, a następnie danych karty płatniczej. Dodatkowym elementem wywierania presji są krótkie terminy płatności (np. 48 godzin) oraz sugestie istnienia dowodów wykroczenia (nagrania, zdjęcia), które mają skłonić odbiorcę do szybkiego działania” - czytamy we wpisie CERT Polska w mediach społecznościowych.
- W SMS-ie jest informacja o mandacie oraz link prowadzący do strony, na której należy go opłacić. W rzeczywistości chodzi o wyłudzenie danych osobowych, danych kart płatniczych i haseł. Podejrzane jest choćby to, że pojawiają się właśnie krótkie terminy płatności - ostrzega w rozmowie z Radiem ZET rzecznik prasowy Stalexportu Daniel Gryt.
Zarządca autostrady podkreśla, że nie wysyła takich wiadomości. Co więcej, nie ma żadnych uprawnień do wystawiania mandatów ani za przekroczenie prędkości, ani za jakiekolwiek inne wykroczenia drogowe. Co w takim razie robić, żeby uniknąć problemów? Podejrzane SMS-y można bezpłatnie przesłać do CERT Polska lub zgłosić policji.
Źródło: Radio ZET/Szymon Kastelik
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET