W Opolu nerwowo. Odra przybiera, ewakuowano pierwszych mieszkańców
Wody Polskie wystąpiły do wojska o model i prognozę. Zbiornik Racibórz jest zapełniony w 56 procentach – powiedziała Radiu ZET Joanna Kopczynska prezes WP. Jej zdaniem Opole nie jest zagrożone zalaniem. O sytuacji w mieście wypowiedział się też jego prezydent Arkadiusz Wiśniewski.
Powódź w Polsce. Odra w Opolu wciąż przybiera
Opole z niepokojem czeka na rozwój sytuacji powodziowej. W nocy w poniedziałek prezydent Arkadiusz Wiśniewski ogłosił w mieście alarm przeciwpowodziowy. Już po południu raportował, że stan Odry na wodowskazie w Groszowicach wynosił 6,5 metra. Według prognoz dla Opola rzeka ma nie przekroczyć 7 metrów, co oznacza, że nie przeleje się przez wały.
W mieście i tak już w niedzielę ruszyło układanie worków z piaskiem i ewakuacja ludzi z zalewowych terenów. - To przez większe przepływy z rzek Osobłoga i Psina oraz zrzutami ze zbiornika Racibórz – mówił Radiu ZET Adam Leszczyński z opolskiego urzędu miasta. - Ewakuowano mieszkańców 10 domów w polderze Żelazna […] podjęliśmy też decyzję o ewakuowaniu mieszkańców ulicy Spokojnej – dodał rzecznik opolskiego ratusza.
Mimo że w poniedziałek stan Odry w Opolu podniósł się o około pół metra, prezydent miasta zapewnił, że miasto funkcjonuje bez utrudnień. "Dementuję nieprawdziwe informacje. Mosty w Opolu nie będą zamykane, wszystkie żłobki, przedszkola i szkoły funkcjonują normalnie. Tak samo wydziały urzędu miasta oraz miejskie jednostki. Jeśli chodzi o poziom wody na Odrze to wynosi on aktualnie 6,50 m na wodowskazie w Groszowicach. Wg szacunków Wód Polskich poziom Odry nie przekroczy 7 metrów, czyli będzie niższy o metr od tego w 2010 roku" – przekazał na Facebooku prezydent Arkadiusz Wiśniewski. W kolejnym ze wpisów na Facebooku prezydent miasta zapewnił, że w poniedziałek woda z opolskich wodociągów jest zdatna do spożycia.
Źródło: Radio ZET/Facebook
Nysa odcięta od świata. Powódź zrujnowała miasto, ewakuowano szpital [GALERIA]
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET