W sieci wrze ws. polskich żołnierzy. Dowództwo armii zabiera głos. "Dezinformacja"
Dowódca operacyjny RSZ gen. dyw. Maciej Klisz przekazał, że Polska nie tworzy żadnego "korpusu interwencyjnego". Zdementował tym samym doniesienia, jakoby istniały plany wysłania polskich żołnierzy do Ukrainy. Jak dodał, spekulacje o takim korpusie są "bezpodstawne i stanowią dezinformację".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czego dotyczy komunikat Dowództwa Operacyjnego RSZ.
- Czy Polska planuje wysłać polskich żołnierzy do Ukrainy.
- Jakie informacje udostępniał w mediach społecznościowych m.in. Grzegorz Braun.
Polscy żołnierze w Ukrainie? Dowództwo armii zabiera głos
"W związku z notorycznie pojawiającymi się w przestrzeni medialnej nieprawdziwymi doniesieniami o rzekomym tworzeniu polskiego «korpusu interwencyjnego» oraz planach wysłania żołnierzy SZ RP na Ukrainę, stanowczo dementuję te informacje" - napisał we wtorek na platformie X dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. dyw. Maciej Klisz za pośrednictwem konta DORSZ. "Powtarzam: Polska nie tworzy żadnego «korpusu interwencyjnego» - zaznaczył.
Klisz podkreślił, że "nie są prowadzone żadne prace planistyczne" w tej sprawie. Zaznaczył, że spekulacje o "korpusie interwencyjnym" są "całkowicie bezpodstawne i stanowią przykład dezinformacji, która ma na celu wzbudzanie niepokoju społecznego oraz podważanie zaufania do instytucji państwowych". Jak dodał, rozpowszechnianie takich narracji "służy celom przeciwnika" oraz osłabia państwo "od środka".
Klisz wyjaśnił, że "dokument, na który powołują się autorzy fałszywych narracji", odnosi się wyłącznie do "delegowania niewielkiej grupy żołnierzy z odpowiednim przeszkoleniem i kwalifikacjami do zadań realizowanych przez SZ RP od wielu lat w różnych częściach świata - m. in. ochrony placówek dyplomatycznych i wojskowej współpracy międzynarodowej". Wspomniał też o działaniach rutynowych, "zgodnych z polskimi i międzynarodowymi procedurami, a nie zapowiedź jakiejkolwiek operacji wojskowej".
"Jednocześnie informuję, że udział żołnierzy SZ RP w międzynarodowych inicjatywach szkoleniowych na rzecz Sił Zbrojnych Ukrainy, o których traktuje wspomniane pismo, realizowany jest w ramach misji i instytucji takich jak NSATU (NATO Security Assistance and Training for Ukraine), JATEC (The Joint Analysis, Training And Education Centre) czy EUMAM (The EU Military Assistance Mission in support of Ukraine). We wszystkich tych organizacjach, które ulokowane są na obszarze Europy, pełnią służbę żołnierze SZ RP, a okresowe wykonywanie zadań na terenie Ukrainy wpisane jest w mandaty tych misji" - czytamy we wpisie.
Posłowie Konfederacji Korony Polskiej pytał szefa MON o "korpus interwencyjny"
Na początku maja poseł i wiceprezes Konfederacji Korony Polskiej Roman Fritz, a za nim wykluczony z Konfederacji europoseł Grzegorz Braun, upublicznili na X skan fragmentu pisma z 1. Regionalnej Bazy Logistycznej datowany na luty tego roku, dotyczący "wymogów w zakresie kandydatów planowanych do skierowania do służby na obszarze Ukrainy". Do wpisu dołączony został także wykaz osób, które otrzymały pismo.
Fritz napisał wtedy, że "władze wojskowe rozpoczęły przygotowania do interwencji na Ukrainie". Zapytał w nim, dlaczego szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz nie informował posłów o "procederze formowania polskiego korpusu interwencyjnego". "Stanowczo dementujemy te nieuprawnione kłamstwa i manipulacje" - oświadczyło wówczas Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. "Tego rodzaju dezinformacja stanowi pożywkę dla rosyjskich ośrodków propagandowych i internetowych trolli" - zaznaczono.
Źródło: Radio ZET/PAP/X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET