`

W tej kwestii Nawrocki chce rozmawiać tylko z Tuskiem. Prezydent zdradza szczegóły

3 min. czytania
13.10.2026 07:26
Obserwuj nas na Google

Prezydent Karol Nawrocki zadeklarował w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, że jest gotów wrócić do rozmów w sprawie ambasadorów. Postawił jeden konkretny warunek. Nie zamierza negocjować z szefem MSZ Radosławem Sikorskim.

Nawrocki
fot. Marek Ladzinski / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są główne przyczyny sporu o ambasadorów.
  • Dlaczego Nawrocki nie chce negocjować z Sikorskim.
  • Które przepisy regulują proces nominacji ambasadorów.

Spór o ambasadorów. Nawrocki nie zamierza negocjować z Sikorskim

Jednym z tematów poruszanych w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” był spór dotyczący nominacji ambasadorów. We wrześniu szef MSZ Radosław Sikorski poinformował, że na biurku prezydenta jest 46 kandydatur na polskich ambasadorów i w zdecydowanej większości są to zawodowi dyplomaci. Sikorski ocenił, że Nawrocki „wynajduje preteksty”, by nie podpisywać nominacji ambasadorskich. – Nie ma potrzeby żadnego porozumienia, ustawa mówi, że prezydent powołuje ambasadora na wniosek ministra spraw zagranicznych – mówił Sikorski.

Nawrocki, zapytany w najnowszej rozmowie, czy jest gotowy na powrót do negocjacji na ten temat, postawił jeden warunek. – Z wicepremierem Sikorskim nie jestem gotów. Dlaczego? Bo rozmowy z nim w sprawie ambasadorów nie mają żadnego znaczenia. Po co mam rozmawiać z ministrem, który nie jest gospodarzem sytuacji? Mogę rozmawiać z szefem ministra Sikorskiego, czyli z premierem Tuskiem. Jeśli pan premier chce wrócić do porozumienia, które nadal leży na stole, jestem gotów – powiedział prezydent. Jednocześnie zaznaczył, że sam nie zamierza prosić o spotkanie, ale wysyła – udzielając wywiadu – „jasny sygnał”.

Nawrocki: Każdy z nas w pewnych kwestiach ustąpił

Nawrocki dodał, że w polskich placówkach spotyka „świetnych dyplomatów”, ale nie podpisze ich nominacji, bo chce „rozwiązać problem systemowo”. Dodał, że Sikorski nie uporządkował tej kwestii także w czasach prezydentury Andrzeja Dudy. – Chcę [...] zapewnić, że z ministrem Sikorskim podczas dwóch bardzo dobrych, kulturalnych i merytorycznych spotkań ustaliliśmy całą mapę drogową wyjścia z tego kryzysu. Każdy z nas w pewnych kwestiach ustąpił. Porozumienie miało dotyczyć ważnych stolic europejskich i innych ważnych placówek na świecie, z odpowiednim parytetem między rządem a prezydentem. To miał być pierwszy krok i wyraz dobrej woli w sprawie konkretnych stanowisk, który pozwoliłby rozwiązać cały problem. Wszystko było gotowe – powiedział. 

Na początku września Nawrocki mówił, że „było bardzo blisko” porozumienia z resortem spraw zagranicznych ws. nominacji ambasadorskich. Dodał, że porozumienie zostało wypracowane, ale „jakiś ze zwierzchników” szefa MSZ zadecydował, że porozumienia z prezydentem nie mogą być realizowane. O sprawę był pytany również Radosław Sikorski.

Redakcja poleca

Odpowiedział wówczas, że ani w konstytucji, ani w ustawie o sprawach zagranicznych nie ma paragrafu, który mówi o jakimś porozumieniu między ministrem spraw zagranicznych i prezydentem w sprawie nominacji ambasadorów. – Pan prezydent na swoim ma 46 tak przygotowanych wniosków, i pan prezydent może jeszcze dziś siąść przy biurku i je podpisać. I zapewniam, że do tego nie potrzebuje żadnego porozumienia – mówił we wrześniu Sikorski.

Spór o ambasadorów trwa od dwóch lat

Od 2024 r. trwa spór dotyczący nominacji ambasadorskich na linii MSZ – prezydent. W marcu 2024 r. minister Sikorski zdecydował, że ponad 50 ambasadorów zakończy misję, a kilkanaście kandydatur – zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo resortu – zostanie wycofanych. Ówczesny prezydent Andrzej Duda podkreślał, że „nie da się żadnego ambasadora polskiego powołać ani odwołać bez podpisu prezydenta”.

W miejsce ambasadorów, którzy opuścili placówki, ale nie zostali wówczas formalnie odwołani przez prezydenta, trafili wskazani przez MSZ dyplomaci niemający statusu ambasadorów. Są w randze chargé d’affaires. Po objęciu prezydentury przez Karola Nawrockiego spór dotyczący nominacji ambasadorskich wciąż trwa. Zgodnie z art. 39 ustawy o służbie zagranicznej ambasadorzy są powoływani i odwoływani przez prezydenta na wniosek ministra spraw zagranicznych, zaakceptowany przez szefa rządu.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET