`

W Warszawie jest już stacja 3. linii metra. Zdobienia pod sufitem zaskoczą każdego

3 min. czytania
17.10.2025 13:07
Obserwuj nas na Google

Choć budowa trzeciej linii warszawskiego metra ma ruszyć dopiero w 2028 roku, to jej pierwsza stacja już istnieje i ma aż 10 lat. Każdy może zobaczyć, gdzie się znajduje. Wystarczy wysiąść na jednej ze stacji linii M2 i spojrzeć w górę.

stacja metra Stadion Narodowy
fot. Bartlomiej Zborowski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są plany budowy trzeciej linii metra w Warszawie.
  • Co wyróżnia pierwszą stację trzeciej linii metra przy Stadionie Narodowym.
  • Jakie kolory dominować będą na stacjach trzeciej linii metra.

Pierwsza stacja trzeciej linii metra już istnieje

Zgodnie z planami przyjętymi przez władze Warszawy, w mieście funkcjonować będzie pięć linii metra. Choć jest to na razie pieśń przyszłości, to jednak już trwają prace przygotowawcze do budowy linii M3, która prowadzić będzie na Gocław. Mimo iż same prace ruszyć mają w 2028 roku, to jednak zalążek trzeciej nitki metra już istnieje i mało kto wie, że każdy może go zobaczyć. Chodzi o peron znajdujący się tuż przy stacji Stadion Narodowy, który jest już w zupełności gotowy do użycia: ma komplet ruchomych schodów, system wind, oświetlenie i tablice informacyjne dla podróżnych.

Każdy, kto wysiądzie na stacji M2 Stadion Narodowy i spojrzy za rząd podpór, będzie mógł tę zamkniętą wciąż stację zobaczyć. Widoczna jest także z antresoli. Nie można się tam jednak dostać, bo wejście jest zablokowane — choć peron jest niekiedy udostępniany do zwiedzania.

Redakcja poleca

Prezes Koła Miłośników Metra zachwycony pierwszą stacją M3

Na temat pierwszej stacji M3 wypowiedział się prezes inicjatywy promowania kultury technicznej Zrobotyzowani i Koła Miłośników Metra — Karol Lubaczewski. Opowiedział nam, co jest w tym obiekcie najbardziej wyjątkowe.

— Stacja trzeciej linii metra, choć formalnie jeszcze nieczynna dla pasażerów, już teraz robi wrażenie. Jej wyjątkowość wynika z faktu, że została zaprojektowana z myślą o przyszłości — powstała równocześnie z peronem drugiej linii, co było konieczne ze względów technologicznych i planów rozwoju sieci. Dzięki temu mamy dziś dwa sąsiadujące perony, co jest ewenementem w warszawskim metrze — nie ma drugiej takiej stacji. To miejsce nie stoi jednak puste. Jeden z torów został przystosowany do przeglądów technicznych pociągów, dlatego znajdziemy tam kanał rewizyjny i specjalne ekrany. Peron służy też jako przestrzeń do realizacji programów telewizyjnych, wywiadów czy sesji zdjęciowych. Wśród ciekawostek warto wspomnieć o plastikowych jastrzębiach pod sufitem — to nietypowy element, który zaskakuje nawet najbardziej doświadczonych miłośników metra — mówi nam Karol Lubaczewski.

Prezes Koła Miłośników Metra zdradził, co jego zdaniem może najbardziej na tej stacji podobać się pasażerom. — Przede wszystkim przestrzeń. To największa stacja w całej sieci Metra Warszawskiego pod względem powierzchni dostępnej dla pasażerów. Z poziomu antresoli można obserwować oba perony, co daje poczucie otwartości i nowoczesności. Dodatkowo stacja ma aż trzy wejścia na peron i dwie windy na krańcach, co ułatwia poruszanie się i przesiadki, zwłaszcza do drugiej linii. Nawet wentylatornie na powierzchni — tzw. grzybki — są tu jednymi z nielicznych, które są w fantastycznej estetyce. To miejsce, które łączy funkcjonalność z techniczną finezją. Dla pasjonatów metra to prawdziwa gratka, a dla pasażerów — zapowiedź tego, jak może wyglądać przyszłość transportu miejskiego w Warszawie — opisuje ekspert.

Jak wyglądać będzie trzecia linia metra?

Pierwsza stacja M3, oznaczona numerem C14, została ukończona już 10 lat temu, a jej budowa rozpoczęła się jeszcze wcześniej, przez co preferowana wtedy stylistyka straciła mocno na aktualności. Nieczynny jeszcze peron zbudowany został — podobnie jak cała centralna część drugiej linii metra — w żywej kolorystyce z wykorzystaniem wyrazistych form geometrycznych. Charakterystycznymi cechami tych stacji są grafiki z nazwą stacji. Jak informuje portal architektura.muratorplus.pl, wiadomo już, że pozostałe stacje linii M3 wyglądem zdecydowanie będą odbiegać od peronu Stadion Narodowy. Wizualizacje, które zostały przedstawione już kilka lat temu, ujawniły, że wszystkie pozostałe stacje planowanej nitki będą do siebie podobne, przy czym pierwsze sześć stacji, które będą realizowane, zostanie powiązanych w kolorystyczne pary.

"Perony mają być utrzymane w barwach ziemi: złoto i brąz, ciemna zieleń, granat. W korytarzach i strefach wejściowych królować będą biel i szarość. Barwą przewodnią całej linii będzie jasna zieleń, widoczna przede wszystkim na tablicach informacyjnych" - czytamy w serwisie architektura.muratorplus.pl. Pierwszy odcinek linii M3 będzie miał długość 8,1 kilometra i obejmie siedem stacji, w tym właśnie tę już istniejącą. Kolejne: Dworzec Wschodni, Mińska, Rondo Wiatraczna, Ostrobramska, Jana Nowaka-Jeziorańskiego oraz Gocław zostaną zbudowane już w nowej stylistyce.

Co ciekawe, to właśnie na tej pierwszej stacji M3 w lutym 2024 roku odbyło się spotkanie z udziałem m.in. duńskiego ministra klimatu Larsa Aagaarda, króla Fryderyka X i prezesa Metra Warszawskiego Jerzego Lejka, podczas którego podpisano list intencyjny ws. współpracy na rzecz dekarbonizacji Warszawy.

Źródło: Radio ZET/architektura.muratorplus.pl/um.warszawa.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET