`

W zoo we Wrocławiu stanęła tajemnicza klatka. „Zwracamy uwagę na cierpienie"

2 min. czytania
07.05.2026 12:45
Obserwuj nas na Google

Przy wybiegu nosorożców we wrocławskim zoo pojawiła się klatka. Zwiedzający mogą do niej wejść i przez chwilę doświadczyć tego, co muszą przeżywać niedźwiedzie na fermach żółci w Azji. – Już przed jej zamontowaniem klatka wzbudzała zainteresowanie, a liczymy przede wszystkim na to, że ktoś weźmie sobie do serca to, co przeczyta na tablicach edukacyjnych – mówi w rozmowie z RadioZET.pl Weronika Łysek, rzeczniczka prasowa ZOO Wrocław.

ZOO
fot. ZOO Wrocław

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie cierpienia przeżywają niedźwiedzie na fermach żółci.
  • Co robi organizacja Free the Bears dla niedźwiedzi.
  • Które inne inicjatywy organizuje ZOO Wrocław.

Niedźwiedzie himalajskie i malajskie czasami trafiają do klatki tuż po odebraniu matce, gdy mają zaledwie kilka kilogramów. Do pęcherzyka żółciowego mają podłączoną na stałe rurkę, którą spływa żółć. We wschodniej Azji jest ona wykorzystywana w pseudomedycynie, choć – jak podkreśla wrocławskie zoo – nie leczy żadnych schorzeń. To mit, który sprawia zwierzętom niewyobrażalny ból. W ramach zbliżającej się międzynarodowej inicjatywy „Noc w klatce" do niedzieli (10 maja) w ogrodzie zoologicznym stoi immersyjna instalacja edukacyjna.

Niezwykła instalacja w zoo we Wrocławiu

Akcja „Noc w klatce” została zainicjowana przez organizację Free the Bears z okazji Międzynarodowego Dnia Niedźwiedzia (10 maja). Ochotnicy z całego świata spędzają noc w ciasnych klatkach, by zwrócić uwagę na los niedźwiedzi z ferm żółci i zebrać środki na ich utrzymanie. Niedźwiedzie himalajskie i malajskie w takiej klatce spędzają całe swoje krótkie życie, aż do przedwczesnej śmierci. W akcję włączył się m.in. Kierownik Sekcji Ssaków Drapieżnych Paweł Sroka, a także weterynarz z wrocławskiego zoo.

– Sama akcja jest międzynarodowa, o globalnym zasięgu i organizowana od wielu lat z inicjatywy Free The Bears, polega na tym, że ochotnicy spędzają noc w klatce i to nagłaśniają. My ustawiliśmy taki obiekt w zoo, bo to jest fajny punkt zaczepienia, by nagłośnić akcję szerzej – wyjaśnia Weronika Łysek. – Na klatce znajdują się tabliczki edukujące na temat problemu z informacją o tym, jak pomóc niedźwiedziom. Liczymy, że poprzez wybranie tak immersyjnej formy los zwierząt zapisze się głębiej w sercach naszych zwiedzających – dodaje. Instalacja stanęła w pobliżu wybiegu nosorożców.

Pozyskiwanie żółci jest dla niedźwiedzi bolesne

Ośrodki Free the Bears w Wietnamie, Kambodży i Laosie dążą do likwidacji ferm żółci, łapania kłusowników i opiekują się niedźwiedziami. W ośrodkach organizacji w Laosie jest 146 niedźwiedzi, w Kambodży 106, a w Wietnamie około 30. Free The Bears uratowało już ponad 1000 niedźwiedzi z ferm żółci. Zwierzęta przetrzymywane w takich miejscach się męczą. Pozyskiwanie żółci jest dla niedźwiedzi bolesne. Dodatkowo życie w ciasnej klatce powoduje deformacje ciała, odleżyny, choroby, często śmierć. Tymczasem żółć nie ma w pseudomedycynie żadnej potwierdzonej skuteczności.

Redakcja poleca

To niejedyna taka akcja. ZOO Wrocław organizuje inne podobne inicjatywy. – Cała działalność zoo i Fundacji ZOO Wrocław – DODO to jest fundamentalnie zwracanie uwagi na cierpienie zwierząt z powodu wykorzystywania przez ludzi. Projektów jest ponad 40. Edukujemy, zbieramy fundusze m.in. na lori kukang, pangoliny, lemury cierpiące na turystyce, łaskunki wykorzystywane na fermach kawy. Zwracamy uwagę na cierpienie zwierząt od lat – dodaje Weronika Łysek.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET