Wampir z Rokitek. Jak seryjny zabójca zadrwił z milicji
O seryjnym zabójcy i gwałcicielu Henryku Czyżewskim w Polsce niewielu słyszało. Być może wpływ na to miał fatalny sposób działania funkcjonariuszy z Dolnego Śląska. Kto z nich chciałby wracać pamięcią do tego niechlubnego śledztwa? W najnowszym odcinku podcastu "Materiał dowodowy" przybliżamy historię "Wampira z Rokitek".
Henryk Czyżewski urodził się w 1953 roku na Dolnym Śląsku. Wychował się w chłopskiej rodzinie. Matka prowadziła dom, ojciec zatrudniony był na stacji PKP jako pracownik fizyczny. Henryk był jedynym z trojga dzieci Czyżewskich.
W wieku 7 lat rozpoczął naukę w szkole podstawowej, następnie trafił do Zasadniczej Szkoły Budowlanej dla pracujących. Po skończeniu edukacji znalazł pracę jako cieśla budowlany. 5 lipca 1971 roku został pracownikiem przedsiębiorstwa budowlanego.
Pracował tam niespełna cztery lata. W tym czasie ożenił się i zamieszkał z żoną w niewielkiej wsi. Nie zaniedbywał życia zawodowego. Ukończył kurs operatora sprzętu ciężkiego i zmienił pracę. Został operatorem koparki w Przedsiębiorstwie Przemysłu Budownictwa Rolniczego w Legnicy. W oczach przełożonych uchodził za pracownika sumiennego i zdyscyplinowanego.
Po dwóch i pół roku małżeństwa postanowił wraz z żoną przeprowadzić się do rodziców, którzy mieszkali w Rokitkach - wsi oddalonej o 30 km od Legnicy. To właśnie w tym mieście pracował Czyżewski.
Samochód-pułapka. Jak polował Czyżewski?
Mężczyzna wolał jednak dojeżdżać do pracy niż przeprowadzać się do miasta. Najczęściej korzystał ze swojego niezawodnego Trabanta - popularnego w latach 80’ samochodu, który jest legendą motoryzacji Niemieckiej Republiki Demokratycznej.
To nie jednak miłość do samochodu sprawiła, że Czyżewski wraz z żoną przeprowadzili się do rodziców. Małżeństwo postanowiło wybudować dom w Rokitkach. Budowa zajęła Czyżewskim prawie 4 lata. W tym czasie urodziło się im troje dzieci. W 1980 roku powiększona rodzina była już na swoim.
W nowy etap życia Czyżewscy nie wchodzili jednak przepełnieni szczęściem i miłością. Od dwóch lat w ich małżeństwie nie działo się dobrze. Głównie za sprawą Henryka.
Zmęczony pracą i budową domu mężczyzna, coraz częściej unikał domu, w którym czekali na niego żona i małe dzieci. Henryk zamiast spędzać z nimi czas, wolał spotykać się z nowo poznanymi kobietami, a nawet zdradzać żonę.
Mężczyzna zaczął tracić kontrolę nad swoim zachowaniem, a w szczególności popędem seksualnym. Wsiadał do swojego Trabanta i wręcz polował na samotne kobiety.
Więcej dowiesz się, słuchając podcastu kryminalnego Radia ZET "Materiał dowodowy":
"Materiał dowodowy" to reporterski podcast kryminalny Radia ZET przygotowywany przez dziennikarza Mateusza Kaperę. Przybliża słuchaczom najciekawsze i najbardziej kontrowersyjne sprawy kryminalne, które wydarzyły się w Polsce. Autor przeprowadza dziennikarskie śledztwa, odkrywa nowe fakty oraz przygląda się pracy organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości.
Kontakt z autorem: mateusz.kapera@radiozet.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET