`

Ojciec zgotował 5-letniej córeczce piekło. Przedszkolanka zauważyła ślady

2 min. czytania
14.06.2023 09:39
Obserwuj nas na Google

Dramatyczne informacje z warszawskiej Pragi Północ. Policjanci zatrzymali ojca, który bił 5-letnią córeczkę. 30-letnia matka dziewczynki trafiła pod dozór policji i ma zakaz zbliżania się do dziecka.

Policja
fot. Shutterstock

Sprawa maltretowania 5-latki wyszła na jaw we wtorek 6 czerwca. Dyrektor jednego z przedszkoli na Pradze-Północ w Warszawie wezwał do placówki policjantów i poinformował ich o obrażeniach, które jedna z opiekunek zauważyła na ciele dziewczynki. Przedszkolanka podejrzewała, że dziecko było bite. Na miejsce skierowano karetkę pogotowia.

Warszawa. Ojciec bił 5-letnią córeczkę

Ratownicy medyczni potwierdzili, że obrażenia na ciele 5-latki są niepokojące. Dziewczynka, w obecności opiekunki, została przewieziona do szpitala, gdzie lekarz sprawdził jej stan zdrowia. Po uzyskaniu opinii lekarskiej mundurowi zdecydowali o umieszczeniu dziecka w placówce interwencyjnej. Wszczęli procedurę "Niebieskiej Karty", gdyż zachodziła realna obawa, że 5-latka jest ofiarą przemocy.

Redakcja poleca

– Wnikliwa analiza sytuacji rodziny wykazała, że od dwóch lat jest objęta nadzorem kuratora. Dzielnicowi przeprowadzili wywiad środowiskowy w miejscu zamieszkania dziecka. Informacje zgromadzone w wyniku podjętych czynności trafiły do policjantów Wydziału ds. Nieletnich i Patologii – przekazała kom. Paulina Onyszko z praskiej policji. Funkcjonariusze przesłuchali świadków, zebrali również materiał dowodowy z oględzin i dokumentacji fotograficznej. W ubiegły czwartek dzielnicowi zatrzymali rodziców dziecka. Oboje trafili na przesłuchanie do prokuratury.

Policjantka przekazała, że mężczyzna bił swoją 5-letnią córkę powodując u niej masywne urazy okolicy lędźwiowej i obu pośladków oraz stłuczenia. 42-latkowi przedstawiono zarzut narażenia córki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz spowodowanie u niej uszczerbku na zdrowiu. Sąd, na wniosek policjantów i prokuratury, zastosował wobec mężczyzny tymczasowy areszt na 3 miesiące. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara 5 lat pozbawienia wolności.

Matka dziewczynki nie reagowała

Matka 5-latki odpowie za nieudzielenie pomocy dziecku. – Prokurator zastosował wobec niej dozór policji połączony z zakazem kontaktowania się i zbliżania do dziecka. Sąd może skazać kobietę na 3 lata więzienia – przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prok. Katarzyna Skrzeczkowska. Dziewczynka do czasu wyjaśnienia sprawy będzie przebywała w placówce interwencyjnej. O jej dalszym losie w tej rodzinie zadecyduje sąd.

– System zadziałał. Reakcja wszystkich służb, pracowników przedszkola, organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości była właściwa i wszystko zadziałało tak jak należy – podkreśliła prok. Skrzeczkowska. Kom. Onyszko zaapelowała do wszystkich, którzy są świadkami przemocy w rodzinie, by reagowali. – Krzyki, wyzwiska, płacz dziecka za ścianą, powinny być sygnałem alarmującym do podjęcia działania. Nawet anonimowe zgłoszenie może przerwać spiralę przemocy. Nie bądźmy obojętni. Nie pozwólmy krzywdzić dzieci – dodała policjantka.

Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych, potrzebujesz porady lub wsparcia,  tutaj znajdziesz numery telefonów zaufania do organizacji oferujących pomoc w kryzysie psychicznym. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na 112.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET