Makabryczne odkrycie nad Kanałem Żerańskim. W studzience znaleziono ciało
Spacerowiczka w okolicach Kanału Żerańskiego znalazła ludzkie zwłoki. Na miejsce przyjechała policja i prokurator, którzy badają przyczynę śmierci tej osoby. Na razie nie udało się ustalić jej tożsamości.
Jak podaje "Gazeta Stołeczna", do makabrycznego odkrycia doszło w sobotę po godz. 13. Piotr Świstak z Komendy Stołecznej Policji przekazał, że w lasku w okolicach ul. Marywilskiej i Płochocińskiej na warszawskiej Białołęce spacerowiczka natknęła się na ciało.
Białołęka: W okolicach Kanału Żerańskiego znaleziono ciało
Zwłoki znajdowały się w studzience i były w znacznym stopniu rozkładu. Zabezpieczono je do sekcji.
Oględziny miejsca makabrycznego odkrycia trwały kilka godzin. Jak dodał funkcjonariusz, policja nie była w stanie określić tożsamości ani płci denata. Teraz policja spróbuje ustalić, co było przyczyną śmierci tej osoby.
"Sprawdzimy, czy był to nieszczęśliwy wypadek, czy do śmierci doszło w wyniku działania osób trzecich" - mówił "Wyborczej" Piotr Świstak.
Tragedia na dk 17 pod Warszawą. Pieszy potrącony przez ciężarówkęRadioZET.pl/ "Gazeta Stołeczna"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET