`

Ewakuacja podczas Nocy Muzeów 2024. "Usłyszeliśmy, że wykryto zagrożenie"

2 min. czytania
19.05.2024 09:13
Obserwuj nas na Google

Podczas tegorocznej Nocy Muzeów w Muzeum POLIN w Warszawie doszło do nietypowego incydentu. Chwilę przed 23:00 zwiedzający zostali niespodziewanie ewakuowani z budynku. Przyczyną była "informacja o potencjalnym zagrożeniu". O całym incydencie rozmawiała z portalem RadioZET.pl pani Dorota, która przebywała wówczas w muzeum wraz z mężem.

Ewakuacja w czasie Nocy Muzeów
fot. Marysia Zawada/REPORTER

Ewakuacja podczas Nocy Muzeów 2024. Pojawił się komunikat

"Szanowni Państwo, w związku z informacją o potencjalnym zagrożeniu, zgodnie z procedurą postanowiliśmy zamknąć muzeum dla zwiedzających. Budynek został sprawdzony przez służby, jest bezpieczny. Bardzo przepraszamy, zapraszamy od jutra" - taki krótki komunikat pojawił się w nocy na profilu warszawskiego Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.

Z kolei rano całą sprawę skomentowała rzeczniczka prasowa muzeum. - 18 maja po godzinie 22 muzeum otrzymało informację o podłożonym ładunku wybuchowym. Zgodnie z procedurą bezpieczeństwa zarządzona została natychmiastowa ewakuacja osób uczestniczących w Nocy Muzeów, która przebiegła szybko i sprawnie (kilka minut). Na miejsce zostały wezwane służby, które dokonały sprawdzenia wszystkich przestrzeni - nie znaleziono żadnych ładunków - mówi portalowi RadioZET.pl Marta Dziewulska, rzeczniczka prasowa Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.  

- Dziękujemy wszystkim zwiedzającym, że sprawnie i odpowiedzialnie wykonali polecenia ochrony. Jest nam przykro, że ktoś postanowił zepsuć im święto, jakim jest Noc Muzeów. Wyrażamy sprzeciw przeciwko wszelkim aktom agresji i przemocy, ufamy, że sprawca fałszywego alarmu zostanie zatrzymany i ukarany - przekazała.

Redakcja poleca

Jedna z uczestniczek opisuje całe zdarzenie

O całym zdarzeniu rozmawiała z portalem RadioZET.pl pani Dorota, która przebywała wówczas w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. - Wybraliśmy się z mężem na zwiedzanie o 21.30. O tej porze rozpoczynał się spacer z przewodnikiem, było dużo zwiedzających. Pani oprowadzająca bardzo ciekawie opowiadała o wszystkim. Nie za dobrze było słychać, co mówi, więc rozpoczęliśmy samodzielny spacer po alejkach. Nagle usłyszeliśmy dość męczący sygnał dźwiękowy, a za nim komunikat, że wykryto zagrożenie i proszą, aby kierować się do wyjścia - opowiada pani Dorota.

- W pierwszej chwili myśleliśmy, że to może wynika z miejsca, w którym jesteśmy, ale zwiedzający zaczęli szukać wyjścia. My również poszliśmy. Na schodach było tłoczno, ale bez paniki. Wszyscy wychodzili, nie było żadnego strachu. Gdy byliśmy już prawie przy kasach biletowych, pan z ochrony odpowiedział komuś, że oni też nie wiedzą, co się stało i czekają na służby. 

Źródło: Radio ZET/Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET