Mężczyzna leżał w kałuży własnej krwi. Policja nie komentuje
Nieprzytomnego mężczyznę leżącego w kałuży własnej krwi znaleźli w piątek świadkowie, którzy przechodzili w okolicy Dworca Gdańskiego w Warszawie. Wiadomo, że ranny został przewieziony do szpitala w stanie krytycznym. Policja nie komentuje sprawy.
Prawdziwie przerażające sceny rozegrały się w piątek 8 grudnia w Warszawie. Jak donosi "Super Express" na ul. Słomińskiego w bezpośrednim pobliżu Dworca Gdańskiego piesi zauważyli leżącego na ziemi mężczyznę.
Warszawa. Mężczyzna leżał na ulicy w kałuży własnej krwi
Gdy tylko świadkowie podeszli bliżej, zobaczyli, że mężczyzna leży w kałuży własnej krwi. Na miejsce natychmiast wezwano karetkę pogotowia i policję. "Funkcjonariusze pracują. Odgrodzili teren przystanku autobusowego na wiadukcie przy ul. Mickiewicza. Jeden pas ruchu wzdłuż ul. Słomińskiego również został zablokowany. Ranny mężczyzna został przetransportowany do szpitala. Był w stanie krytycznym" - pisze tabloid.
Stołeczna policja, na którą powołuje się "Super Express" odmawia komentarza w tej sprawie. Jak tłumaczył Bartłomiej Śniadała z zespołu prasowego stołecznej policji "z uwagi na charakter zdarzenia nie komentujemy sprawy". Dokładne przyczyny i okoliczności zdarzenia wyjaśnią teraz mundurowi.
Źródło: Radio ZET/"Super Express"
- Polska pozwana o wielkie pieniądze. Prawnicy ujawnili kwotę
- Proboszcz umawiał się z 14-latką na seks. "Sprawa jest gruba"
- Ostatnia szansa na obniżenie podatku. Oto 5 możliwych sposobów
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET