Ważny apel warszawskiego zoo. „Nie rozumieją, co się dzieje”

2 min. czytania
03.06.2025 15:40
Obserwuj nas na Google

Warszawskie zoo opublikowało ważny apel w mediach społecznościowych. „Ciekawe ujęcie nie jest warte stresu i cierpienia zwierząt, które nie rozumieją, co się dzieje” – czytamy. O co dokładnie chodzi?

Surykatka
fot. Karol Makurat/REPORTER/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zachowanie człowieka sprawia, że zwierzęta w zoo się boją.
  • Czym grozi panika wśród zwierząt.
  • Jaka jest podstawowa rola zoo.

Zakaz latania dronem nad zoo

W mediach społecznościowych pojawił się apel o nieużywanie dronów nad zoo. „Przypominamy o ZAKAZIE latania dronami nad Warszawskim ZOO!” – czytamy. „Drony mogą być powodem silnego stresu u zwierząt i mogą doprowadzić nawet do paniki, która dla wielu naszych mieszkańców może okazać się tragiczna w skutkach. Ciekawe ujęcie zwierzaków z powietrza nie jest warte stresu i cierpienia zwierząt, które nie rozumieją, co się dzieje, gdy nad ich głowami zawisa nieznany dla nich obiekt” – pisze warszawskie zoo.

Przy okazji poruszono też inny ważny wątek. „Nie jesteśmy atrakcją dla zwiedzających, jesteśmy domem zwierząt. Nasi mieszkańcy oraz ich komfort i bezpieczeństwo są najważniejsi” – przypomina warszawski ogród zoologiczny.

W zoo prowadzona jest hodowla gatunków zagrożonych pod okiem koordynatora gatunku z Europejskiego Stowarzyszenia Ogrodów Zoologicznych i Akwariów (EAZA). Jest to tzw. hodowla zachowawcza na wypadek, gdyby dany gatunek wyginął. Tak było m.in. z żubrem i koniem Przewalskiego.

Gatunki zwierząt odratowane w zoo

Po II wojnie światowej żubry całkowicie wyginęły. – Na wolności nie było ani jednego żubra. Dzięki tym, które przetrwały w ogrodach zoologicznych i zwierzyńcach, udało się przywrócić je naturze. Dziś na wolności w Polsce mamy 3 tys. żubrów – opowiadał w listopadzie 2024 r. rozmowie z portalem Radiozet.pl Paweł Sroka, kierownik Wydziału Ssaków Drapieżnych zoo we Wrocławiu.

Podobnym przykładem jest koń Przewalskiego. Gatunek ten całkowicie wyginął w naturze w latach 60. XX wieku. Wrócił w 2003 roku na step w Kazachstanie. Odratowano go z zaledwie 12 osobników utrzymywanych w ogrodach zoologicznych.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET