Wiadomo, co spadło na Podkarpaciu. Służby przekazały nowe informacje
Przedmiot przypominający bezzałogowy statek powietrzny został odnaleziony w środę w Lubaczowie (woj. podkarpackie) na jednej z niezamieszkałych posesji. Nieuzbrojony dron wykorzystywany przez wojska norweskie znaleziono zaś w miejscowości Wydrza, w gminie Grębów (również na Podkarpaciu).
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co znaleziono na niezamieszkałej posesji w Lubaczowie.
- Jakie służby zaangażowano w sprawę odnalezionego obiektu.
- Co wiadomo o znalezisku w gminie Grębów.
Tajemnicze obiekty na Podkarpaciu. Są nowe informacje
Rzecznik podkarpackiej policji nadkom. Piotr Wojtunik informował w ciągu dnia, że po godz. 13 policjanci z Lubaczowa (woj. podkarpackie) otrzymali zgłoszenie, iż na jednej z niezamieszkałych tamtejszych posesji znajduje się przedmiot przypominający bezzałogowy statek powietrzny. Informację o odnalezieniu obiektu potwierdził w rozmowie z PAP rzecznik Żandarmerii Wojskowej ppłk Dariusz Rozkosz.
Funkcjonariusze powiadomili ABW, SKW, Żandarmerię Wojskową oraz Prokuraturę Rejonową w Lubaczowie. Ppłk Rozkosz w mediach społecznościowych informował, że Żandarmeria Wojskowa wraz z innymi służbami wyjaśnia okoliczności odnalezienia niewielkich rozmiarów obiektu latającego. W wyniku upadku obiektu nikt nie został poszkodowany. Wieczorem policja poinformowała o odnalezieniu w miejscowości Wydrza, w gminie Grębów (również na Podkarpaciu), nieuzbrojonego drona wykorzystywanego przez wojska norweskie.
- Obiekt został zabezpieczony przez Żandarmerię Wojskową - powiedziała w rozmowie z PAP podkom. Agnieszka Wilk, oficer prasowy tarnobrzeskiej policji. Jak przekazała policjantka, bezzałogowy statek powietrzny został znaleziony na polu ornym w miejscowości Wydrza. - Ustalono, że jest to nieuzbrojony dron wykorzystywany przez wojska norweskie, które prowadzą ćwiczenia na poligonie w Nowej Dębie - mówiła.
Dodała, że doszło prawdopodobnie do jakichś problemów z łącznością i obiekt spadł w pobliskiej miejscowości. - Nikt nie ucierpiał. Został on zabezpieczony przez Żandarmerię Wojskową, która przyjechała na miejsce – podsumowała funkcjonariuszka.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET